Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich
Linia modlitwy
Pielgrzymki
Spotkania
Publikacje
Bractwo szkaplerzne
Strona główna

Z Niepokalaną
... i z marianami w trzecie tysiąclecie  Wiosna 1(25) 2001

KIM BYŁ OJCIEC STANISŁAW PAPCZYŃSKI?  ks. Tadeusz Rogalewski MIC

Mija 300 lat od śmierci o. Stanisława Papczyńskiego (+1701), wybitnego Polaka i założyciela Zgromadzenia Księży Marianów. Kim on naprawdę był i jaką rolę odegrał w historii naszego narodu oraz w dziejach polskiej duchowości? Ksiądz Olgierd Nassalski MIC w książce o nim pt. Wielki Skarb Polskiego Narodu pyta, kim był o Papczyński i odpowiada: "Przede wszystkim był niezwykłym czcicielem Matki Bożej Niepokalanie Poczętej".

Był to rzeczywiście wielki czciciel Matki Najświętszej. Kiedy patrzy się na jego portret, widać, że o. Stanisław jest ubrany w biały habit, a w ręku trzyma "decymkę", czyli koronkę dziesięciu cnót NMP. Bielą swego habitu sławił niepokalaność Maryi, a koronką wielbił Jej cnoty. Tej Matce poświęcał wszystko. Sławił Ją jako "Rodzicielkę Słowa Przedwiecznego, Pobożną Dziewicę bez zmazy Poczętą". Nazywał Ją "Najczystszą Rodzicielką Mądrości" i polecał się Jej w pracy kaznodziejskiej i naukowej. Bronił honoru swej Pani jako "Najbłogosławieńszej Dziewicy", której poświęcił swoje serce, duszę i ciało, stając się Jej sługą i niewolnikiem. Był pewny, że miłość do Niej pomoże przetrwać wszystko - trudy, cierpienia, niewygody i zagrożenia życia. Wzywał usilnie do Jej naśladowania, ponieważ życie Maryi jest obrazem, z którego jak ze zwierciadła promieniuje wzór czystości i doskonałości, w którym widać, jak w odbiciu, wskazania uczciwości i przykłady tego, co należy czynić, czego unikać. Założyciel Zgromadzenia Marianów był przekonany, że można się tego u Niej nauczyć, bo Maryja jest najdoskonalszą Mistrzynią, a Jej jedyny żywot powinien być szkołą dla wszystkich.

Aby nadać trwały wyraz uwielbieniu Maryi, o. Papczyński założył w 1673 r. w Puszczy Korabiewskiej k. Skierniewic Zgromadzenie Księży Marianów, którego głównym celem było szerzenie kultu Niepokalanego Poczęcia NMP. A ponieważ Matka Boska jest orędowniczką dusz w czyśćcu cierpiących, modlitwa za nie stała się szczególnym obowiązkiem Zgromadzenia, uzasadnionym spotęgowaną wówczas śmiertelnością w czasach wojen i epidemii. Drugim celem szczegółowym marianów była praca apostolska przez niesienie pomocy miejscowym duszpasterzom, nauczanie, wychowanie i prowadzenie misji parafialnych. Jako zakonodawca o. Papczyński był pionierem, gdyż wspólnota mariańska jest pierwszym zakonem kleryckim powstałym na polskiej ziemi. Jako wybitnego Polaka można go śmiało stawiać wśród największych synów naszego narodu. Był on wielki przede wszystkim szlachetnością ducha, a takich zawsze u nas stawiano na świeczniku.

Każdy naród ma w swojej historii ludzi, których otacza czcią. Wzbudzają oni podziw wśród współczesnych i dumę u potomnych, wyróżniając się talentem, geniuszem umysłu czy bohaterskimi czynami. Ale tytuły wielkości są przydzielane według różnych kryteriów. W narodowej tradycji polskiej tytułem do chwały była nieskazitelna postawa moralna, wielkie serce i wspaniałomyślność ducha. Takimi cechami odznaczali się nasi najwięksi bohaterowie narodowi. W ciągu tysiącletniej historii nie przyznaliśmy nikomu tytułu bohatera, kto nie zajaśniał cnotami, zwłaszcza szlachetnością i poświęceniem. Taki wielkim duchem był o. Stanisław Papczyński.

Przyszedł na świat w czasach polskiej świetności politycznej, która jednak już kryła w sobie zarodek wewnętrznego rozkładu. Okres jego życia to dla Polski czas utajonego tragizmu, zmagań i walk prowadzących do upadku Rzeczypospolitej. Właśnie o. Papczyński usiłował skierować naród na właściwą ścieżkę przez swoją działalność - pisarską, duszpasterską i zakonotwórczą, której owoce przekazał następnym pokoleniom.

Zdumiewa u niego bogactwo zainteresowań. Jego lotny i chłonny umysł ogarniał z łatwością niemal wszystkie dziedziny wiedzy dostępne myślicielowi tamtych czasów. Z wielką swobodą traktował o prawdach należących do takich nauk, jak filozofia i teologia, a w ramach tych dyscyplin zajmował się zagadnieniami etyki, ascezy i mistyki. Interesował się historią, literaturą, gramatyką, poezją, retoryką, a również polityką. Nie obce mu były i sztuki piękne, zagadnienia przyrodnicze, a nawet balistyka. We wszystkich tych dziedzinach poruszał się ze swobodą, dając dowód swej wielkiej erudycji. Choć obficie cytował znanych autorów, zgodnie z ówczesnym zwyczajem starał się jednocześnie być samodzielny i krytyczny. Nie wahał się nieraz odrzucić cudzy sąd i zająć odważnie własne stanowisko, ale w sądach o ludziach starał się zachować daleko idącą bezstronność.

Najwięcej chyba odwagi wymagało od niego zajmowanie się sprawami publicznymi, co i dzisiaj wywołuje u wielu alergię, kiedy tymi sprawami interesują się duchowni. Tymczasem o. Papczyński przyjął za swoje następujące hasło: "Przykładanie się do sprawy publicznej cechuje szlachetnego ducha". Chodziło mu oczywiście nie o zajmowanie się strukturami władzy, lecz "o przedmiot rozważań moralny lub polityczny, czyli dający poznanie obyczajów ludzi tudzież ich byt obywatelski" - jak sam oświadcza. Jest to arystotelesowskie pojmowanie polityki, przejęte przez chrystianizm, jako nauki o publicznych obowiązkach obywatela.

Majestat Rzeczypospolitej, wyrażający godność państwa, zaliczał o. Papczyński do rzeczy mających najwyższą wagę. W sposobie traktowania widział go obok Boga, świętych, człowieczeństwa i cnoty. Toteż władcom stawiał wielkie wymagania. Powinni oni odznaczać się takimi tradycyjnymi cechani, jak: roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie, męstwo. Zalecał jako ozdoby szczególne: uprzejmość, ludzkość, szczodrobliwość, łagodność. Powinna cechować ich miłość Ojczyzny i ochrona wolności. Mają szukać ścisłej łączności z Bogiem, szerzyć Jego cześć, krzewić religię i podejmować akty pobożności. Niech wzmacniają państwo przez zachowanie praw, troskę o pokój, wykorzenianie zbytku, przywracanie tradycyjnej moralności w życiu, wynoszenie dobrych, poskramianie złych.

Wszystkie te zadania państwa wynikały z tradycyjnej klasyczno-chrześcijańskiej idei etycznej, którą w naszych czasach zagubiono, a którą należałoby przywrócić i wprowadzić w życie. Nasz wielki rodak sprzed trzystu lat - o. Stanisław Papczyński - może nam w tym pomóc.

Założyciel Zgromadzenia Księży Marianów jest bardzo bliski wyniesienia na ołtarze, gdyż jego proces beatyfikacyjny już został uwieńczony Dekretem Kongregacji do Spraw Świętych o heroiczności cnót (13 VI 1992). Postać o. Stanisława przywołał Jan Paweł II w Starym Sączu z okazji kanonizacji bł. Kingi (16 VI 1999). W słowie do pielgrzymów wygłoszonym po Mszy św. Papież powiedział m.in.: "Trudno nie wspomnieć również Sł. B. o. Stanisława Papczyńskiego, który urodził się w niedalekim Podegrodziu, tu zasłynął świętością, którą potwierdza toczący się proces beatyfikacyjny. Cieszę się, że duch świętych i błogosławionych żywy jest stale w Kościele tarnowskim".

Cieszymy się wraz z Ojcem Świętym i modlimy się w nowym już tysiącleciu Wcielenia Syna Bożego, aby o. Stanisław Papczyński - ten "Wielki Skarb Polskiego Narodu" - mógł wkrótce dostąpić chwały ołtarzy. 

Aktualności

Zgromadzenie
Księży Marianów w Polsce
Stowarzyszenie
w USA
Wydawnictwo
Księży Marianów
Sanktuarium
w Licheniu

 

CENTRUM  STOWARZYSZENIA  POMOCNIKÓW  MARIAŃSKICH
ul. Gdańska 6A, 01-691 Warszawa        tel. 833-74-05; fax: 833-32-33
e-mail: spm@marianie.pol.pl 

Numer rachunku bankowego:
PKO SA VII/O Warszawa 53-1240-1109-1111-0000-0515-2270