|
Z
Niepokalaną
... powołani do świętości
Lato 2(30) 2002
Dlaczego księża noszą sutannę?
kl. Rafał Zalewski MIC
Kiedy słyszymy słowo "ksiądz",
zazwyczaj staje nam przed oczami mężczyzna w powłóczystej
czarnej szacie lub przynajmniej w koszuli z koloratką, po której
odróżniamy go od "normalnych" ludzi. Księdza w sutannie
widzimy w kościele, na katechezie, w kancelarii. Czy zastanawiamy
się czasem, dlaczego księża noszą specjalny ubiór i dlaczego
akurat taki?
Każdy ksiądz jest przede wszystkim najpierw
pasterzem, przewodnikiem dla wiernych na drodze do Boga. Pasterz
powinien być przez owce łatwo rozpoznawalny – oczywiście, głównie
przez swoją postawę, ale również przez strój, tak by każdy
dostrzegał jego tożsamość, wyrażającą przynależność księdza
do Boga i Kościoła, którego służbie jest oddany.
Ale dlaczego sutanna? Początków
tego stroju trzeba szukać w starożytnej historii. Na długo przed
pojawieniem się spodni (II w.) mężczyźni chodzili w długich
szatach, tak że i duchowni nie wyróżniali się specjalnie ubiorem
w owym czasie. Gdy jednak w VII w. nastąpiła znacząca ewolucja w
modzie i pod wpływem zwyczajów galijskich i germańskich stroje w
Rzymie zaczęto skracać, Kościół pozostał przy dawnych szatach.
Ta odmienność ubioru spowodowała z czasem, że duchowieństwo
zaczęto uznawać za odrębny stan społeczny, co w innym może nieco
zakresie i znaczeniu trwa jednak do dzisiaj.
Być może dla wielu zastanawiający jest czarny
kolor stroju duchownych. Niektórzy mówią nawet, że jest smutny
czy wręcz ich odstrasza. Czerń sutanny dla ucznia Chrystusa, który
- by iść za Nim - zostawia wszystko, oznacza obumarcie dla świata,
którego jedną z cech jest wielość kolorów. Przywdzianie sutanny
jest więc świadomym i dobrowolnym aktem rezygnacji z tego, co
niesie świat, w myśl słów Jezusa: "Nie możecie służyć
Bogu i Mamonie" (Mt 6,24). Pośród jednak tej czerni odznacza
się biały pasek, wkładany w stójkę sutanny, powszechnie
nazywany koloratką. Biel jest znakiem zmartwychwstania i życia
wiecznego, ukrytego w Bogu. Każdy kapłan jest zwiastunem tego życia,
którego udzielać będzie Chrystus przez jego posługiwanie.
Ponadto biel koloratki jest symbolem dziewiczej duchowej płodności
prezbitera, w której będzie on w imię Jezusa rodzić nowe dzieci
dla Kościoła. Sam zaś jej kształt, przypominający w pewien sposób
obrożę czy obrączkę (w jęz. łacińskim collare
to obroża) oznacza, że ten, kto ją
nosi, nie jest już wolny, lecz poślubiony Chrystusowi.
W dzisiejszych
czasach noszenie przez duchownych sutanny ma jeszcze jeden szczególny
wymiar. Strój ten jest wymownym znakiem dla wszystkich. Dla każdego
jednak ma on różny sens, różne też budzi reakcje i emocje. I
tak dla jednych jest wyrazem autentycznego świadectwa, więzi kapłana
z Bogiem i Kościołem i budzi u nich wielki szacunek, czasem nawet
podziw. Dla innych, mniej lub wcale nie zaangażowanych w życie
religijne, jest czymś, co razi w oczy, znakiem zbyt mocnym, bo
wyrzucającym – aż nadto wyraźnie – ich letniość. Często więc
osoby takie mijając księdza w sutannie, schylają głowy czy
przechodzą na drugą stronę ulicy. A są i tacy, którzy na widok
stroju duchownego reagują wulgarnie, ordynarnie, ciskając przekleństwami,
a niekiedy nawet spluwając. Można by więc powiedzieć, że
sutanna jest dziś dla nas także swoistym testem naszej chrześcijańskiej
tożsamości, tego, czy potrafimy przyznać się do naszej przynależności
do Kościoła. To przecież po
niej rozpoznajemy księdza i wówczas pozdrawiamy w nich Pana Boga,
mówiąc: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Zważywszy
jednak, jak trudno nam to przychodzi – często przecież ze
strachu czy wstydu nie robimy tego – trzeba przyznać, że jest to
dla nas poważne wyzwanie.
Tymczasem księża
noszą sutannę nie tylko dlatego, by być znakiem dla innych. Strój
duchowny jest bowiem dla nich samych wyrazem wolności w wyborze
Jezusa, znakiem gotowości do głoszenia wiernym przejścia z tego
świata do domu Ojca i umożliwienia im spotkania Go przez ich posługę
i całą osobę. |