|
Z
Niepokalaną
... pełnimy uczynki
miłosierdzia Lato
2(34) 2003
Kurier Miłosierdzia Bożego
Dalszy ciąg wędrówki ks. Józefa Jarzębowskiego MIC do Ameryki
ks. Jan Bukowicz MIC
Dnia 13 marca 1941 r. znalazł się ks. Jarzębowski w japońskim porcie Jokohama. Przebywał tam przez 2 miesiące w oczekiwaniu na amerykańską wizą wjazdową, duszpasterzując w tym czasie wśród japońskiej Polonii. Uzyskawszy wizę, przybył do Seattle 18 maja i udał się do mariańskiego klasztoru w Waszyngtonie. Od dnia przybycia zlecano mu zajęcia duszpasterskie w polskich parafiach.
Ksiądz Jarzçbowski ślubował na Litwie, że przez cale życie będzie szerzyć nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego, ale marianie polscy w Ameryce nie mieli wówczas funduszy na drukowanie książek. Pierwszą broszurkę o Miłosierdziu Bożym, autorstwa ks. Jarzębowskiego, w nakładzie 2 tys., wydały drukiem siostry felicjanki w Enfield w stanie Connecticut, dla których ks. Józef prowadził rekolekcje. Pierwszy obraz Miłosiernego Zbawiciela namalowała siostra Fabia, felicjanka z Livonia, stan Michigan, w 1943 r. Kiedy ks. Jarzębowski od stycznia do lipca 1943 r. był redaktorem pisma Sodalis w seminarium polskim w Orchard Lake, to z funduszy ks. Waleriana Jasińskiego MIC wydano drukiem dzieło ks. Sopoćki De misericordia Dei eiusdem festo istituendo. Rozesłane biskupom i seminariom duchownym w Stanach Zjednoczonych, nie wzbudziło większego zainteresowania. Natomiast nakład broszurki szybko się rozszedł i trzeba było drukować następne, co przejęli już Księża Marianie. Ludzie informowali o uzyskaniu łask, zaczęli przesyłać ofiary na szerzenie tego nabożeństwa. Do odpowiadania na listy zaangażowano świeżo wyświęconego ks. Władysława Pełczyńskiego MIC. I to stało się zaczątkiem specjalnego biura, nazwanego później “Apostolatem Miłosierdzia Bożego”, który szerzył nabożeństwo na wielką skalę i w różnych językach.
W tym samym czasie ks. Jarzębowski, w czerwcowym numerze redagowanego przez siebie pisma Sodalis, opublikował artykuł zatytułowany “Jezu, ufam Tobie”, w którym szerzy to nabożeństwo z wielkim zaangażowaniem. Powtórnie wydano go w Jerozolimie w wydawnictwie biskupa polowego w tymże 1943 r.
W listopadzie ks. Jarzębowski wyjechał do Meksyku, aby w Santa Rosa objąć duchową opiekę nad grupą 1600 Polaków, przeważnie dzieci i kobiet uratowanych z Syberii. I tam szerzył na wszelki sposób nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego, słowem mówionym i drukowanym. A gdy po 7 latach opuszczał Meksyk, ponieważ obozy polskie uległy likwidacji, napisał: “Jeden promienny ślad pozostawią po sobie w Meksyku wygnańcy polscy: będzie to kult Miłosierdzia Bożego, który z nami przywędrował z Wilna poprzez śniegi Sybiru, Iran, Indie, Pacyfik. Coraz bardziej zyskuje na sile i zdobywa dusze katolickiego Meksyku tym krótkim wezwaniem: >>Jesus in ti confio”<< - >>Jezu, ufam Tobie<<. Oby tak było”.
Na rok przed śmiercią, w pierwszej swojej rozmowie z kard. Stefanem Wyszyńskim w maju 1963 r. w Rzymie powiedział: “Chcę powiedzieć, czego doznałem od Miłosierdzia Bożego w 1940 i 1941 r. w Meksyku, w Anglii i obecnie w tej chorobie. To, że tu jestem i mówię z Eminencją, to łaska Bożego Miłosierdzia [...] może to jest misją narodu naszego, by przypominać i szerzyć nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego”.
|