Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich
Linia modlitwy
Pielgrzymki
Spotkania
Publikacje
Bractwo szkaplerzne
Strona główna

Z Niepokalaną
... wysławiamy Miłosierdzie Boże   Zima 4(36) 2003

Zbliżam się w pokorze / ks. Janusz Zawadka MIC

Myśląc o sakramencie Eucharystii, jak nazwać, opisać i wyrazić chociaż cząstkę tajemnicy, jaką ona stanowi? Eucharystia to przecież źródło życia Kościoła, szczyt duchowości człowieka, to sakrament miłości, chleb z nieba. Wobec niej przydałaby się raczej postawa milczenia i zadumy, jak to wyraził św. Tomasz z Akwinu: “Zbliżam się w pokorze i niskości swej”. Wielką pomocą w jej rozumieniu, mogą być słowa z Ewangelii św. Jana: “Ja jestem drogą, prawdą i życiem”, opatrzone komentarzem św. Ambrożego, biskupa Mediolanu. Mówił on, że “Chrystus jest drogą, która prowadzi; prawdą, która daje zaufanie, i życiem, którym zostaliśmy obdarowani”.
Na słowa Pisma św. o Jezusie, że jest “drogą”, współczesny człowiek zapomina zadać pytanie: A dokąd ona prowadzi? Jeżeli Jezus jest drogą, to musi dokądś prowadzić. Pierwszą i najpiękniejszą odpowiedzią jest ta, że Jezus jest drogą, która prowadzi do Ojca. Człowiek decydujący się na Komunię św. wyraża pragnienie: “Zaprowadź mnie, Jezu, do Boga, który jest też i moim Ojcem, który jest Ojcem każdego z nas”. Skoro Jezus jest drogą do Ojca, to na świecie nie ma nic takiego, co by swoją wartością mogło przewyższyć Boga. Stąd już tylko jeden krok, aby sakrament Eucharystii uważać za coś wyjątkowego, jedynego, za coś, co swoją wartością przewyższa “perły i kamienie”. 
Święty Ambroży mówi: “Jeśli pragniesz nieba, Jezus jest drogą”. Oznacza to, że sam Jezus nie jest “niebem”, ale “drogą do nieba”. Innymi słowy, nie wystarcza po przyjęciu Komunii św. cieszyć się Bogiem, który zechciał zamieszkać w moim sercu, ale wyruszyć z Nim tam, dokądkolwiek poprowadzi. 
Niestety, często nasza wiara nie przekłada się na życie. Ileż to razy kierowane są pod adresem wierzących skargi, że przystępują do Komunii św., a w życiu są okropni. Myślę, że taka postawa rodzi się właśnie ze złego pojmowania Eucharystii – “Pan Jezus tylko dla mnie”! Pójść z Jezusem, dokądkolwiek poprowadzi, może oznaczać mój zakład pracy, chorą osobę, która czeka na odwiedziny, bezdomnego wyciągającego rękę po kromkę chleba, przechodnia na ulicy itd. Odkrywamy, że sakrament Eucharystii jest sakramentem miłości: Boga ze mną i mnie samego z ludźmi. Przebyć drogę, oznacza podjąć trud, wysiłek, ryzyko i pewne wyrzeczenia, aby dojść do celu. Taka sama analogia odnosi się i do Eucharystii; aby osiągnąć niebo, trzeba się natrudzić.

Przystępujemy do Komunii św., czyli spożywamy Ciało Chrystusa w celu znalezienia Ojca. Znak, który od początku towarzyszy naszej historii, to chleb. Jest najprostszym symbolem, obecnym w każdej kulturze. Bóg na znaki swojej obecności wybrał właśnie chleb, a także wino, coś, co jest najbardziej dostępne i najprostsze zarazem. Chleb wyraża nasz codzienny głód, wino – nasze codzienne pragnienie. Człowiek przystępujący do Komunii św. powinien być “głodny” i “spragniony” Boga. Idę do ołtarza, aby się posilić, aby nie ustać w drodze do nieba. Jezus po to stał się dla nas chlebem, abyśmy - tak jak On - stawali się wzajemnie chlebem dla innych. Może to właśnie miał na myśli św. Brat Albert, kiedy mówił, że chciałby być jak bochen chleba, do którego każdy będzie miał dostęp i ukroi sobie z niego tyle, ile będzie potrzebował... Katechizm Kościoła Katolickiego wyraża to w podobny sposób: “Aby w prawdzie przyjąć Ciało i Krew Chrystusa, które za nas zostały wydane, powinniśmy dostrzec Jezusa w naszych najuboższych braciach”.
“Jezus jest prawdą, która daje zaufanie”. W stwierdzeniu tym mieści się odpowiedź na pytanie, dlaczego właśnie temu Bogu, skoro jest tylu innych bogów i religii, powinienem uwierzyć? Prawda o Eucharystii mówi, że to Ciało Chrystusa. Żadna inna religia na świecie nie zna takiego przypadku, aby Bóg z miłości do człowieka ofiarował siebie samego, dał swojego Syna. Dlatego Eucharystia wyraża w sobie, ofiarę i trud, mękę i śmierć, odkupienie, krzyż i zmartwychwstanie Jezusa. 
Jan Paweł II w rozmowie z młodymi ludźmi powiedział, że za miłością Boga do człowieka nie przemawiają żadne pieniądze (dzisiaj tak bardzo obecne w świadomości człowieka), żadne klejnoty (przysłowiowy symbol powodzenia i dobrobytu), ale krew, najbardziej autentyczne świadectwo oddania i ukochania. To jest niepojęte, aby ktoś z miłości do mnie, do ciebie, płacił najwyższą cenę, krwią swojego umiłowanego Syna.
“Jezus jest prawdą”. Stwierdzenie to odnosi się również bezpośrednio i do mnie. On jest prawdą mojego życia, mojej wiary, mojego Kościoła. On zna mnie, chroni, prowadzi i kocha. W tym sensie należy rozumieć słowa, że bez Chrystusa człowiek nie rozumie samego siebie, nie jest w stanie pojąć, kim jest i po co żyje ani dokąd zmierza. Jezus jest prawdą, to znaczy, że wszystko, co powiedział i zrobił, dotyczy mnie. 
“Jezus jest życiem, którym zostaliśmy obdarowani” – to kolejny aspekt tego, kim jest Jezus dla nas. Kiedy mówimy, że Jezus jest drogą, to należy dodać od razu – drogą do życia. Kiedy mówimy, że Jezus jest prawdą, to znaczy, prawdą, która oświeca nasze życie. Kiedy mówimy, że Jezus jest życiem, to znaczy, że dochodzimy do sedna prawdy o nas samych. Bez Niego bylibyśmy tylko umarłymi ludźmi. Jezus jest życiem, to znaczy, że ty i ja żyjemy z Niego. Każdy otrzymuje życie wierząc w Boga, ono jest nam dawane przez wiarę. Jezus to życie w nas, to życie Boga w nas, to życie Boga dla nas. Podobnie możemy powiedzieć o Eucharystii: Eucharystia to dar życia Boga dla nas.

Moim pokarmem jest Chrystus, napojem moim jest Chrystus,
moim pokarmem jest Ciało Boga, a moim napojem Krew Boga.
Mój pokarm jest taki, że jeśli już się Go spożywa,
Już się nie cierpi głodu;
Mój pokarm jest taki, że nie tuczy ciała, 
Lecz wzmacnia serce człowieka. 
św. Ambroży 

Aktualności

Zgromadzenie
Księży Marianów w Polsce
Stowarzyszenie
w USA
Wydawnictwo
Księży Marianów
Sanktuarium
w Licheniu

 

CENTRUM  STOWARZYSZENIA  POMOCNIKÓW  MARIAŃSKICH
ul. Gdańska 6A, 01-691 Warszawa        tel. 833-74-05; fax: 833-32-33
e-mail: spm@marianie.pol.pl 

Numer rachunku bankowego:
PKO SA VII/O Warszawa 53-1240-1109-1111-0000-0515-2270