|
Z
Niepokalaną
...
odpowiadamy na plan Boga Lato 2(38) 2004
KSIĘŻA MARIANIE NA MARIANKACH
Wieczernik (niewielki kościół Wieczerzy Pańskiej) na Mariankach w Górze Kalwarii – aktualnie sanktuarium o. Stanisława Papczyńskiego – zbudowano w 1674 r. Był on częścią Nowej Jerozolimy, obecnie Góry Kalwarii. Miasto i liczne kościoły powstały na planie krzyża jako symbol Wielkiego Piątku, a mały Wieczernik, położony na uboczu, podkreślał tajemnicę Wielkiego Czwartku. Tam pątnicy rozpoczynali swoją drogę pokutną, a towarzyszyli im marianie, których wraz z siedmioma innymi zakonami sprowadził do Nowej Jerozolimy bp Stefan Wierzbowski.
Do Wieczernika wraz ze współbraćmi przybył założyciel Zakonu Marianów - o. Stanisław Papczyński. Mieszkali oni w pojedynczych celach, dobudowanych wokół kościółka jak jaskółcze gniazda. W 1677 r. bp Wierzbowski nadał im prawo własności do Wieczernika oraz zabudowań i gruntów. Marianie nie mieli tam łatwego życia, gdyż okolica była niezdrowa, podmokła, ale z czasem udało im się osuszyć grunty.
Pod opieką duchową o. Papczyńskiego byli nie tylko parafianie, ale i wielcy politycy. Ojciec Stanisław był spowiednikiem nuncjusza apostolskiego, wielokrotnie też przyjeżdżał do niego Jan III Sobieski i słuchał jego kazań. Król polecał się modlitwom zakonnika, kiedy wyruszał na wojnę z Turkami.
Ojciec Papczyński przeżył na Mariankach 24 lata. Już za życia był nazywany „świątobliwym cudotwórcą”, miał bowiem dar proroczy i łaskę uzdrawiania. Po śmierci pochowano go w jego ukochanym Wieczerniku (1701). Po 4 latach, a potem ok. 1720 r. otworzono trumnę o. Stanisława. Mimo wilgoci jego ciało i habit były prawie nienaruszone. Obecnie szczątki Założyciela marianów spoczywają przy ołtarzu w sarkofagu, który jest przechylony w jego stronę, aby - jak mówi legenda – o. Papczyński mógł z miłością spoglądać na ołtarz.
Losy kościółka Wieczerzy Pańskiej na Mariankach były zmienne, jak zmienna była historia Polski w tamtych czasach. Po śmierci o. Papczyńskiego podniszczoną świątynię wyremontował na własny koszt Kazimierz Wyszyński. On też dokonał ekshumacji jego zwłok do nowej trumny i grobu. Później nastają ciężkie czasy w Rzeczypospolitej – rozbiory, powstania narodowe, które dotykają także marianów i Wieczernik. Góra Kalwaria trafia pod zabór pruski. Klasztor mariański przy Wieczerniku zamienia się w ruinę – skończyły się pielgrzymki, władze kościelne zabroniły pracy duszpasterskiej. W 1852 r. marianie opuszczają klasztor. Natomiast Wieczernik, który nosi również drugi tytuł: Opatrzności Bożej, zawsze pozostawał pod Jej opieką – miał opiekunów, ratujących go przed zniszczeniem.
Zarówno kościół Wieczerzy Pańskiej, jak i Górę Kalwarię ominęły pożogi obydwu wojen XX wieku, ale w Wieczerniku długo jeszcze nikt nie zamieszkał. Nie odprawiano tam Mszy św., na uroczystości gromadzono się zaledwie kilka razy w roku; marianie przyjeżdżali wówczas z Bielan w Warszawie. W 1952 r. Prymas Polski Stefan kard. Wyszyński przekazał marianom na własność Wieczernik i cała parafię w Górze Kalwarii. Dziesięć lat później rozpoczęto remont świątyni. Bryłę kościoła zachowano, zmieniono zaś ambonę i chór. Pod koniec lat 70. wybudowano przy Wieczerniku dom zakonny dla marianów. Mieszka w nim m.in. obecny Kustosz grobu o. Stanisława Papczyńskiego – ks. Jan Kosmowski MIC. Pierwszym kustoszem był ks. Jan Bukowicz MIC, pod którego opieką świątynia rozkwitała. Utworzono za nią park, powstała też w nim Droga Krzyżowa dłuta Anny Grocholskiej. Drugim kustoszem był ks. Jan Karbasz MIC.
Dziś Wieczernik tętni życiem, rozwija się. Coraz więcej osób przychodzi na Msze św., przyjeżdża więcej pielgrzymów, i to nie tylko z Polski, ale i z Białorusi, Słowacji, USA. Pątnicy spotykają się tu z wyjątkową gościnnością. Przybywają do Wieczernika, bo przyciąga ich pamięć świątobliwego człowieka – Sł. B. o. Stanisława Papczyńskiego, który tutaj żył, pracował, uświęcał siebie i innych oraz stąd został powołany przez Boga do nieba. Jego życie jest dowodem, że myśl Boża, objawiona nam przez Chrystusa, może być przyjęta i wykonana przez ludzi.
Do Wieczernika przybywają też wierni szukający wyciszenia, pokoju serca. „Kiedy tu się wejdzie, wszystkie problemy zostają za bramą – mówi ks. Kustosz. – Ktoś mi powiedział, że to miejsce jest jak dotknięcie nieba”.
Marianie, Marianki, Mariańska... to nazwy związane z Maryją. Marianki – miejsce obfitujące w ślady działalności marianów. O ich dziedzictwie mówią nam dziś: ul. o. Papczyńskiego, ul. Mariańska, Marianki, Wieczernik, przydrożna kaplica...
Podczas ostatnich prac remontowych w Wieczerniku odkryto fundamenty pierwszego klasztoru marianów, powstałego w latach 1674-77. Znaleziono także resztki starej ceramiki. Znalezisko ma wielką wartość dla Zgromadzenia Księży Marianów i wiernych. Jak mówi ks. Kosmowski MIC: „Tych przedmiotów czy kamieni mógł dotykać założyciel zakonu, o. Papczyński. Ze względu na toczący się proces beatyfikacyjny o. Papczyńskiego, który niedługo – mamy nadzieję – dobiegnie szczęśliwego końca, będą to dla nas szczególnie ważne pamiątki”.
oprac. na podst. tekstów i wypowiedzi ks. Jana Kosmowskiego MIC, Kustosza grobu
o. S. Papczyńskiego na Mariankach
|