|
Z
Niepokalaną
... otwieramy się na
Eucharystię Lato 2(42) 2005
Po co mi Msza św.?
- Potrzebuję Boga, bo bez Niego świat mnie za bardzo pociąga, i gubię się, więc w rezultacie potrzebuję Eucharystii. Po ludzku jest niewyobrażalne, że właśnie Jezus Chrystus w czasie każdej Mszy św. ofiaruje siebie za moje grzechy. Potrzebna jest tu wiara w ich przebaczenie
Kiedy widzę z jednej strony swoją słabość, grzeszność i bezradność, a z drugiej jeszcze większą, niesłychaną, bezgraniczną Miłość Boga, to jak mogę nie chcieć Eucharystii. Kiedy widzę, że jestem chora i potrzebuję uzdrowienia, to mogę przyjść i przyznać się do prawdy o sobie i oddać swoje słabości Jezusowi, a On nie ocenia i nie radzi, po prostu jest i zmienia przede wszystkim mój sposób myślenia.
Eucharystia to na pewno dar, niezasłużony dar, bo czy należy mi się ten dar?... Wiem, że to łaska, za którą warto dziękować.
Eucharystia to wciąż nowe poznawanie Chrystusa. Mogę już tu, na ziemi, uczestniczyć w Jego...
PAULINA
- Jest mi ona potrzebna, ponieważ wprowadza porządek w moje życie, daje mi poczucie święta, wyrywa mnie z codziennego zabiegania.
Czasem nie chce mi się wyjść z domu, by pójść na Eucharystię, ale kiedy jestem już w kościele, czuję, że jestem na właściwym miejscu. Słowo Boga, które tam słyszę, daje mi światło, wskazówki do działań w moim życiu.
IWONA
- Eucharystia jest momentem wytchnienia w życiowym „zabieganiu”. Jest chwilą odpoczynku od problemów, które mogę oddać Chrystusowi. Często w czasie Eucharystii czuję lekkość, jakby wszystkie trudności, które noszę przez cały tydzień, zostały mi zabrane.
Gdy siadam przed ołtarzem i patrzę na piękne kwiaty, malowidła, świece, to czuję się tak, jakbym był w niebie. Jest to najwspanialsze miejsce, w którym mogę przebywać.
Eucharystia jest także czasem modlitwy i spotkania z Bogiem. Szczególnie piękny jest dla mnie czas uwielbienia po przyjęciu Komunii św. Czuję wtedy, że Chrystus przychodzi do mnie mimo moich grzechów, i jestem Mu za to wdzięczny.
PAWEŁ
- Msza św., a podczas niej przyjęcie Chleba eucharystycznego jest dla mnie najważniejszą częścią dnia. Staram się rozpoczynać Mszą św. każdy dzień, ponieważ z niej czerpię siły duchowe do przezwyciężania trudności. Eucharystia przynosi pokój serca, rozpala miłość do drugiego człowieka oraz daje radość, że Chrystus przebacza mi grzechy.
Spożywając Komunię św. (Chleb życia wiecznego), mam silne uczucie wspólnoty z Chrystusem i całym Kościołem tu, na ziemi, a także nadzieję na życie wieczne w królestwie Bożym.
WANDA
- Chcę nią żyć. Dla mnie żyć Eucharystią, to w codzienności dostrzegać Boga tęskniącego za mną i odnawiać w sobie tęsknotę za Nim. To także wsłuchiwać się w Jego słowo podczas liturgii – słowo prawdy o Nim i o mnie, słowo na dziś, domagające się odpowiedzi. Żyć Eucharystią, to zdobywać się na odwagę wprowadzania słowa w czyn, również włączenie się w Ofiarę Syna Bożego, zgoda na trud, niezrozumienie, samotność i to, ci najbardziej boli. Żyć Eucharystia to wreszcie Komunia – tak oczekiwane zjednoczenie Z Bogiem i tak trudna jedność z braćmi i siostrami. Czy żyję Eucharystią? Ciągle się uczę pod okiem Mistrza – Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie.
S. MAŁGORZATA, EUCHARYSTKA
|