|
Z
Niepokalaną
... modlimy się Eucharystią
Jesień 3(43) 2005
Marianie w Rzymie / ks. Stanisław Klimaszewski MIC
Każdy zakon jest ściśle związany z Rzymem ze względu na znajdującą się tam Stolicę Apostolską. Nic więc dziwnego, że Sł. B. o. Stanisław Papczyński udał się do Wiecznego Miasta w celu uzyskania zatwierdzenia Zakonu Marianów. Szedł pieszo o żebraczym chlebie w towarzystwie subdiakona Joachima Kozłowskiego. Został gościnnie przyjęty u franciszkanów w klasztorze Ara Coeli. Przybył w lutym 1691 r., kilka dni po śmierci papieża Aleksandra VIII. Wiele miesięcy trwające konklawe, letnie upały i słabe zdrowie nie pozwoliły o. Stanisławowi doczekać się nowego papieża; wrócił do ojczyzny, nie uzyskawszy aprobaty Zakonu.
Latem 1698 r. udaje się do Rzymu Joachim Kozłowski, już jako kapłan i prokurator Zakonu. Podczas dwukrotnego pobytu zatrzymuje się również w Ara Coeli; udaje mu się pozytywnie załatwić sprawy marianów.
Dwukrotnie przebywał w Rzymie (1731-32 i 1750-52) także Sł. B. o. Kazimierz Wyszyński. Jak i poprzednicy, zatrzymywał się u franciszkanów. Udało mu się załatwić jedną z trudnych spraw - spór z ks. Turczynowiczem, kapłanem z Wilna, który oblókł nawróconych Żydów w biały habit, podszywszy się pod Zakon Marianów. Nie udało mu się natomiast nabyć domu ze względu na brak pieniędzy.
Dokonał tego prokurator o. Kandyd Spourny, który w 1779 r. kupił od cystersów dość duży klasztor i niewielki kościół św. Wita w pobliżu bazyliki Matki Bożej Większej. Razem z nim przybył o. Jan Niezabitowski, który dla kościoła św. Wita namalował jeden z najpiękniejszych obrazów Maryi Niepokalanej; również w Polsce nie brak jego obrazów.
W 1798 r. wojskowe władze okupacyjne Napoleona wyrzuciły marianów z Rzymu, w ramach usuwania zakonników obcokrajowców. Nie mamy pewnych danych o pobycie marianów w Rzymie przez cały XIX w. W wieku XX (1909) pierwszy przybywa do Wiecznego Miasta bł. Jerzy Matulewicz w sprawach związanych z odnowieniem Zgromadzenia. W dalszych latach przybywa on do Rzymu kilkakrotnie, głównie w sprawach diecezji wileńskiej, której był biskupem w latach 1918-25. Zatrzymuje się głównie w domach zakonnych. Jego pragnieniem jest nabycie na własność dla marianów jakiegoś domu. Zbiera pieniądze na ten cel i poleca ks. Kazimierzowi Rekłajtisowi znalezienie odpowiedniego domu. Nie idzie mu to łatwo, a marianie 4-krotnie w latach 1925-32 zmieniają mieszkanie.
Dopiero w 1932 r. udaje się kupić dom z ogrodem na via Corsica 1, w odległości 5 km od Watykanu. Mogło się w nim pomieścić kilku członków zarządu generalnego i kilkunastu studentów. Studenci z Polski, Litwy, Łotwy i Stanów Zjedn. uczęszczali na uczelnię Angelicum. Wojna uniemożliwiła dopływ studentów; dom rzymski dawał wówczas schronienie uciekinierom, głównie Polakom. Opiekował się nimi jego przełożony – ks. Władysław Mroczek MIC. Dom prawie uchodził za instytucję watykańską i nie podlegał rewizjom Niemców, którzy weszli do Wiecznego Miasta w 1943 r.
Po wojnie przybyło wielu studentów z Ameryki i młodych mariańskich uciekinierów z Litwy i Łotwy, a w 1946 r. – legalnie 8 polskich kleryków. Dom pękał w szwach; pełno było gwaru i dyskusji.
W okresie Soboru Watykańskiego II było już tylko kilku studentów. Natomiast na stałe przebywało 2 łotewskich biskupów z emigracji ze swymi kapelanami. Częstymi gośćmi byli polscy biskupi przyjeżdżający na Sobór, a wśród nich kard. Stefan Wyszyński i bp Karol Wojtyła.
Po 40 latach od nabycia dom wymagał generalnego remontu. Zamiast niego wzniesiono na tych samych fundamentach nowoczesny, bardziej wygodny budynek (1972-74); kierował tym ks. Zenon Rosłoń MIC.
Przez ok. 20 lat po Soborze zarząd generalny i delegaci zbierających się w Rzymie co 6 lat kapituł zajmowali się głównie redagowaniem nowych - w duchu soborowym - Konstytucji Zgromadzenia.
Ważnym wydarzeniem tego okresu były obchody 300-lecia istnienia Zgromadzenia (1973). W uroczystości brało udział 10 polskich biskupów, z kard. S. Wyszyńskim na czele. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił kard. A. Samore, a siostry nazaretanki przygotowały smaczny obiad.
Drugim bardzo ważnym i jednocześnie radosnym wydarzeniem była w 1987 r. beatyfikacja naszego Ojca Odnowiciela – Jerzego Matulewicza, której dokonał w bazylice watykańskiej papież Jan Paweł II.
Na koniec kilka zdań o relacjach marianów z Janem Pawłem II. Przyszły papież jeszcze jako student odwiedzał dom na via Corsica, bo w pierwszych latach po wojnie uczęszczał razem z 8 młodymi polskimi marianami na Angelicum. Również marianie odwiedzali Jana Pawła II w Watykanie. Najczęstszym gościem był ks. Andrzej Szostek, jego asystent na KUL-u. Marianie po każdej kapitule generalnej byli przyjmowani przez Ojca Świętego na audiencji w Sali Klementyńskiej. Generałowie, misjonarze i inni marianie brali udział w Mszach św. odprawianych przez Jana Pawła II w jego prywatnej kaplicy.
Niżej podpisanego pamiętał Ojciec Święty, bo brałem żywy udział w prowadzonym przez niego seminarium z etyki na KUL-u w 1957 r. Przy spotkaniach wspominał z uśmiechem: „Mój dawny, gorliwy uczeń”.
|