Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich
Linia modlitwy
Pielgrzymki
Spotkania
Publikacje
Bractwo szkaplerzne
Strona główna

Z Niepokalaną
... spotykamy Jezusa   Zima 4(44) 2005

ŻYCZĘ CI BOŻEGO NARODZENIA... / ks. Rafał Zalewski MIC – str. 6

I znów ten grudzień. Ze wszystkich stron już od dawna atakują krzyczące kolorami napisy, światełka, przemierzające ulice tabuny mikołajów, niekoniecznie świętych, śpiewane – nie wiedzieć czemu już teraz – kolędy – żeby tylko nikt nie zapomniał, że już wkrótce święta. Sprzątanie, gotowanie, szał zakupów. Dwumiesięczny szum z powodu dwóch dni. Boże Narodzenie...
Tylko po co to wszystko? O co tu chodzi? Czy ktoś jeszcze w tej dzikiej gonitwie ma czas, by zastanowić się przez chwilę nad tym, co dla całej sprawy istotne? By pomyśleć, co znaczą te dwa słowa: Boże Narodzenie? Jeśli cię dziecko zapyta, o co w tym wszystkim chodzi, to co mu odpowiesz? Zimowe ferie, święto dwunastu potraw (nie wiem czemu) z karpiem na czele, prezentów i sztucznej choinki (dawniej bywała żywa, ale więcej z nią bałaganu, zresztą, przecież rośnie na co dzień w lesie)? A może w szlachetnym uniesieniu dodasz, że to dzień dobroci dla wszystkich? Czy da się w to uwierzyć? Gdzie tu narodzenie i co w nim Bożego?
A może wcale nie o to tu chodzi. Może to po prostu dla jednych kilka dni wolnego, spędzonych w milszej nieco niż zwykle atmosferze, dla drugich zaś deszcz pieniędzy, okupiony wprawdzie większym niż zazwyczaj trudem – niekoniecznie własnym – ale również jakże przyjemny...
A ja tam wolę inne święta. Owszem, z choinką (ale prawdziwą, pachnącą), z barszczem i pierogami, kluskami z makiem i kapustą z grzybami, z prezentami, opłatkiem i choinką, ale bez całego tego dzikiego harmidru, który psuje wszystko. Bo jeśli ktoś się ma narodzić, to trzeba przygotować miejsce, a jeśli ma to być Bóg, to lepiej w sercu niż pod choinką. Na to jednak potrzeba spokoju i jakiegoś szczególnego skupienia. Bóg rodzi się w ciszy.
Dzisiejszy świat w końcu grudnia przypomina pewnie w jakiś sposób Betlejem roku pamiętnego. Warto jednak pamiętać, że Jezus nie urodził się w żadnej z pełnych gwaru gospód, w centrum poruszonego spisem ludności miasta czy innym wypełnionym ludźmi miejscu, lecz w cichej, ciemnej, zimnej grocie, dla jakichś powodów nazywanej pieszczotliwie stajenką. Wtedy, poza najbliższymi, nikt na Niego nie czekał; dziś, niestety, jest bardzo podobnie. On jednak przyszedł. Przyjdzie i teraz. Wie, że jest potrzebny. Chciej to zobaczyć, wyjdź Mu naprzeciw. Niech się wydarzy!
Pośród mroźnej, śnieżnej nocy i przytulnego domowego ogniska z mnóstwem jedzenia, prezentów i życzliwości, życzę ci Bożego Narodzenia!

Aktualności

Zgromadzenie
Księży Marianów w Polsce
Stowarzyszenie
w USA
Wydawnictwo
Księży Marianów
Sanktuarium
w Licheniu

 

CENTRUM  STOWARZYSZENIA  POMOCNIKÓW  MARIAŃSKICH
ul. Gdańska 6A, 01-691 Warszawa        tel. 833-74-05; fax: 833-32-33
e-mail: spm@marianie.pol.pl 

Numer rachunku bankowego:
PKO SA VII/O Warszawa 53-1240-1109-1111-0000-0515-2270