|
Z
Niepokalaną
... stajemy
się misjonarzami
Wiosna 1(45) 2006
Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody
ks. prof. Waldemar Chrostowski
W przekładach Ewangelii według św. Mateusza nakaz misyjny Jezusa bywa przedstawiany jako „ostatni rozkaz”. Jednak znacznie lepsze jest określanie go mianem „ostatniego przykazania”, ponieważ wymowę i rangę słów Zbawiciela można porównać do starotestamentowych przykazań. Różnica polega na tym, że
o ile Dekalog jest darem Bożym dla całej ludzkości, o tyle przykazanie misyjne wyznacza zadania tych, którzy uwierzyli w Jezusa, czyli chrześcijan. Przypomina im i podkreśla, że wszyscy ludzie są powołani do Chrystusowej owczarni, urzeczywistnianie zaś tego powołania należy do niezbywalnych obowiązków tych, którzy już się w niej znajdują.
Na kartach czterech Ewangelii kanonicznych nie brakuje śladów przekonania, jakie pokutowało wśród żydowskich słuchaczy nauk Jezusa oraz świadków Jego czynów i działalności, że przyszedł On jedynie do Żydów. Ich bowiem, jako naród Bożego wybrania, obejmowało starotestamentowe przymierze i obietnice, sięgające Abrahama i dotyczące jego potomków. Chociaż biblijni prorocy stale podkreślali uniwersalne wymiary Bożego planu zbawienia i na tym tle umieszczali rolę Izraela, perspektywa obejmująca wszystkich ludzi z trudem torowała sobie drogę w świadomości żydowskiej. Zawsze istniały tendencje, by widzieć i przeżywać Emmanuela, „Boga z nami”, jako „naszego Boga”, który skoro „nas” wybrał, to najwyraźniej tylko „nas” preferuje. Jezus, za przykładem proroków, zmieniał tę świadomość, ale odbywało się to stopniowo i nie bez trudności. Kiedy cierpiał i umierał na krzyżu, wiedział, że zbawcze owoce Jego dzieła obejmują nie tylko Izrael, ale całą ludzkość. Uniwersalny zasięg dzieła odkupienia wynika z uniwersalnego zasięgu dzieła stworzenia:
każdy człowiek bez wyjątku jest dzieckiem Bożym, odkupionym przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie Syna Bożego.
Na tej prawdzie opierają się misyjne zadania wszystkich chrześcijan. Wyrażenie, które Biblia Tysiąclecia przekłada na język polski jako „nauczajcie wszystkie narody”, w oryginale greckim brzmi dosłownie: „czyńcie uczniami ludzi ze wszystkich narodów”. Nie chodzi zatem o nauczanie w sensie doktrynalnym ani pomnażanie takiej wiedzy o Jezusie, z której niewiele wynika, lecz o pomnażanie liczby naśladowców zdecydowanych pójść w Jego ślady i Jego drogą. Z jednej strony było to wtedy zadanie nowe, jednak z drugiej już, za swojego ziemskiego życia Jezus zgromadził wokół siebie i cierpliwie wychowywał grono uczniów, przygotowując ich do przeżywania i przyjęcia misterium Jego Paschy. A poprzedziła to grono i mu niejako patronowała Maryja, Matka Jezusa. Zgodnie z zapowiedzią starca Symeona stała się uczestniczką tajemnicy krzyża na długo, zanim się owa zapowiedź spełniła: „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2,35).
Druga część przykazania misyjnego kładzie podwaliny pod najważniejszy sakrament wtajemniczenia chrześcijańskiego: „udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Jest to najbardziej wyraźne w całym Nowym Testamencie wyznanie wiary w wewnętrzne bogactwo życia Bożego: Bóg jest jedyny, ale nie istnieje samotnie. Podkreśla się jedyność Boga, tak mocno uwypukloną w pismach Pierwszego Przymierza, a zarazem istnienie trzech osób Boskich – Ojca, Syna i Ducha Świętego. Ich Boska natura i działanie uwidoczniły się na wiele sposobów w życiu i posłannictwie Maryi, która jako pierwsza doświadczyła nowości przejścia od nadziei żydowskiej do nadziei chrześcijańskiej. Ta nowość wynikała z radykalnie nowego działania Bożego, które się spełniło w Jezusie. Wierni Starego Testamentu nie mogli oglądać Boga, musieli się zadowolić jakby patrzeniem na Jego plecy, czyli poprzestać na uznaniu znaków Jego obecności i mocy w świecie, który stworzył. Wierni Nowego Testamentu usłyszeli i przyjęli niezwykłe zapewnienie Jezusa: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10,30). Doświadczenie tej jedności stało się najpierw udziałem Maryi, która jako pierwsza z ludzi została wprowadzona w prawdę i rzeczywistość bogactwa wewnętrznego życia Boga.
Skuteczność przykazania misyjnego nie zależy wyłącznie od aktywności uczniów Jezusa. Sprawcą pozyskiwania nowej trzody do swojej owczarni jest On sam: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20). Te słowa zamykają pierwszą Ewangelię kanoniczną, a zarazem otwierają czas Kościoła. Kościół wzrasta, trwa i żyje, bo jego siłą jest Pan Jezus zmartwychwstały i wywyższony na prawicę Ojca. Początkom Kościoła, tak samo jak początkom Jezusa, wiernie towarzyszyła Maryja. Jeszcze przed zesłaniem Ducha Świętego spotykamy ją w Wieczerniku (Dz 1,14), trwającą jednomyślnie na modlitwie wespół z uczniami, których wątpliwości i rozterki zostały rozproszone przez blask zmartwychwstania Pańskiego. Wiara Maryi poprzedziła wiarę uczniów, a potem jej przewodziła i ją kształtowała.
Jedno z wezwań Litanii loretańskiej czci Maryję jako „Królową Apostołów”. Apostolstwo to czynna odmiana bycia uczniem Jezusa Chrystusa, przejawiająca się w świadczeniu o Nim wobec innych ludzi, w głoszeniu Go i przybliżaniu Jego drogi życia, a także w pozyskiwaniu nowych osób dostępujących trwałych owoców łaski Boga, który pragnie zbawienia wszystkich ludzi. Dla głosicieli i świadków wiary w Jezusa wszystkich czasów Maryja stanowi wzór i pomoc w realizacji posłannictwa misyjnego. Aby mu sprostać, nie musimy szukać po omacku ani stale zaczynać od nowa. Maryja towarzyszyła całemu ziemskiemu życiu swojego Syna i jest z Nim obecna w wiecznej chwale. Zapewnienie o Jego obecności oznacza więc także pewność bliskości i obecności Niepokalanej, którą słusznie czcimy jako „Wspomożenie wiernych”.
|