|
Z
Niepokalaną
... bądźmy znakiem Jezusa
Chrystusa
Zima 4(48) 2006
W stepach Kazachstanu
Pierwsza misyjna placówka mariańska w Kazachstanie była w Krasnoarmiejsku, na północy kraju. Kiedy 13 kwietnia 1991 r. ks. Jan Paweł Lenga MIC, który pracował tam od 1981 r., został mianowany Administratorem Kazachstanu i Azji Środkowej (Kirgizja, Tadżykistan, Turkmenistan i Uzbekistan), podpisano umowę o przejęciu parafii w Krasnoarmiejsku (obecnie Taińcza) przez marianów; od kilku lat pracują tam księża diecezjalni.
Natomiast kolejna placówka - parafia Maryi Matki Kościoła w Karagandzie - powstała w 1994 r. w wyniku dekretu biskupa. Pierwszym proboszczem i budowniczym kościoła oraz klasztoru, a także kuchni dla biednych, był ks. Zbigniew Grygorcewicz MIC, który pracował w Karagandzie już od 1992 r. jako kanclerz kurii biskupiej i wikariusz parafii katedralnej. Pomagali mu w tych latach: ks. Wojciech Sokołowski MIC, ks. Henryk Sroka MIC i ks. Stefan Wysocki MIC.
Urząd metropolity pełni obecnie w Kazachstanie - w stolicy kraju Astanie - abp Tomasz Peta, a bp Henryk Chowaniec w Ałma Acie (dawnej stolicy kraju), natomiast administratorem apostolskim jest ks. prałat Janusz Kaleta w Atyrau (zach. Kazachstan). Arcybiskup Jan Paweł Lenga jest ordynariuszem diecezji karagandyjskiej, a od 2 czerwca 2006 r. ma biskupa pomocniczego Atanazego Sznaidera. W stolicy Kirgistanu (Biszkek) od 2 czerwca tego roku biskupem jest Mikołaj Messmer. W pozostałych republikach funkcjonują misje sui iuris [swego rodzaju], czyli podlegające bezpośrednio Stolicy Apostolskiej.
W naszej parafii pracuje dwóch księży marianów: Krzysztof Erdzik (proboszcz) i od niedawna Stefan Wysocki na miejsce Jarosława Hybzy (wikariusz), który wrócił do Polski po 2 latach pracy na misjach w Kazachstanie. Na Msze św. w niedziele, odprawiane: jedna - w jęz. polskim, a druga - w jęz. rosyjskim, uczęszcza ok. 200 osób. Codziennie jest też odprawiana przez nas Msza św. w Karmelu, na terenie parafii mariańskiej.
Do naszej posługi należy także prowadzenie oratorium dla dzieci (6-14 lat) u sióstr Jezusa Eucharystycznego, gdzie do sierpnia 2006 r. kapelanem i katechetą był ks. Hybza. Dzieci kształtujemy pod względem ogólnoludzkim i religijnym. Spożywają one również w parafii posiłki, odrabiają lekcje, bawią się i uczą. Rodziny mniej zamożne otrzymują pomoc materialną, a alkoholicy - opiekę medyczną. Co roku przygotowujemy dzieci parafialne do I Komunii św. Tym razem było ich siedmioro - jak na taką parafię, to nie mało.
Na jesieni planujemy otworzyć kuchnię dla biednych, o ile zdobędziemy fundusze; obecnie prowadzimy jeszcze przy niej prace wykończeniowe. Zamierzamy również wykończyć pomieszczenia na strychu, aby przeznaczyć je na dom rekolekcyjny.
W parafii funkcjonują koła Żywego Różańca, Legionu Maryi, wspólnoty neokatechumenalne, krąg rodzin Kościoła Domowego, wspólnota oazowa, Anonimowi alkoholicy, Al-anon, Al-atin, Konferencja św. Wincentego a Paulo.
Do naszej posługi duszpasterskiej należy też nawiedzanie więzienia, szpitala neurologicznego oraz w pierwsze piątki miesiąca – chorych w domach. W czasie wakacji i przerw semestralnych organizujemy obozy rekolekcyjne dla dzieci i młodzieży. Natomiast w roku szkolnym prowadzimy systematyczną katechezę.
Największym problemem na drodze do nawrócenia miejscowej ludności jest chyba alkoholizm i obojętność religijna. Parafia zmniejszyła się liczebnie po wyjeździe Niemców i Polaków do ojczyzn swych przodków. Przekrój parafian jest wielonarodowościowy. Należą do nich rodziny polskie, ukraińskie, rosyjskie, są też osoby pochodzenia kazachskiego, koreańskiego, chińskiego, niemieckiego, litewskiego, a również Tatarzy i Kaumycy. Wszystkie ci wierni tworzą zgodną i dobrze rozumiejącą się wspólnotę parafialną; nie było u nas tarć na tle narodowościowym.
W naszej pracy apostolskiej największą radością są osobiste nawrócenia i przemiana ludzkiego życia. Serce się raduje, kiedy widzimy, jak Jezus uzdrawia wnętrze wielu ludzi, ich życie osobiste i rodzinne, jak dokonują dojrzałych życiowych wyborów. Są także przykłady kryzysów wiary i załamań, stanów rozpaczy i duchowej pustki. Ludzie nie zawsze czują odpowiedzialność za Kościół i parafię. Wielu chciałoby tylko korzystać, brać, a nie dawać i dzielić się. Przez wspólne prace i spotkania uczymy ich tej odpowiedzialności.
Naszą radością są także miejscowe powołania. Z prowadzonej przez nas parafii wywodzi się dwóch kleryków: na V roku w seminarium miejscowym i na IV w seminarium mariańskim w Lublinie.
Chociaż klimat Kazachstanu jest kontynentalny, suchy, czyli lata są bardzo upalne (do 50ºC w słońcu), a zimy bardzo mroźne (do –45ºC), nasze warunki mieszkaniowe zabezpieczają nas przed jego wpływem. Żyjemy w klasztorze przeznaczonym dla czterech zakonników, położonym nad jeziorem, które powstało po kopalni odkrywkowej węgla brunatnego. Warunki lokalowe zarówno w klasztorze, jak i w kościele, gdzie są sale na spotkania dla różnych grup, mamy dobre.
Dołączamy pozdrowienia dla Pomocników Mariańskich, z wdzięcznością za modlitwy i okazywaną nam pomoc. Nadal polecamy się Waszym modlitwom i zapewniamy o swej życzliwej pamięci przed Bogiem.
Marianie z Kazachstanu |