Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich
Linia modlitwy
Pielgrzymki
Spotkania
Publikacje
Bractwo szkaplerzne
Strona główna

Z Niepokalaną
... przyjmujemy zmartwychwstałego Chrystusa   Wiosna 1(49) 2007

Słońce chrześcijaństwa / ks. Eugeniusz Zarzeczny MIC 

„…Ukrzyżowan, umarł i pogrzebion; trzeciego dnia zmartwychwstał…”. To fragment Wyznania Wiary, który recytujemy w czasie uroczystej Eucharystii albo (oby) w czasie odmawiania pacierza. W Credo mszalnym, nieco wcześniej, jest wyjaśnienie dlaczego Chrystus to uczynił: „dla naszego zbawienia”. W tych kilku słowach opisany jest centralny punkt naszej historii zbawienia, główny powód, dla którego Bóg zesłał swojego Syna, który dla nas stał się człowiekiem. 
W kilku słowach, często nieco automatycznie wypowiadanych, odnajdujemy śmierć i zmartwychwstanie Syna Bożego. Istotny jest fakt, że jednocześnie nieomal wymawiamy: umarł i zmartwychwstał. Śmierć Chrystusa byłaby czymś niezrozumiałym i tragicznym bez zmartwychwstania, tak samo jak Jego zmartwychwstanie nie byłoby zrozumiałe bez śmierci. Te dwie prawdy muszą być obok siebie. Nie wolno ich rozdzielać, bo w nich zawarta jest istota Dobrej Nowiny dla człowieka. Jeśli zatrzymamy się tylko na śmierci, grozi nam pozostanie na poziomie emocji, żalu, a może nawet swoistej beznadziei. Ta wiąże się z porankiem „trzeciego dnia”. Nie docenimy też wagi Zmartwychwstania bez wejścia w tajemnicę śmierci. Dwie tajemnice, nierozdzielnie połączone w jedną Tajemnicę Paschalną, w której dokonuje się przejście ze śmierci do życia.
Oprócz znaczenia „globalnego” dla całej historii zbawienia rodzaju ludzkiego, świata, ta tajemnica wyrażona w Wyznaniu Wiary ma również znaczenie dla naszej teraźniejszości. Umieramy nie tylko fizycznie. Umierania doświadczamy także podczas naszego życia. Są to wszystkie sytuacje, kiedy doświadczamy grzechu, odwracając się niejako od miłości Boga. To również sytuacje, kiedy doświadczamy cierpienia, niesłusznych oskarżeń, poniżenia ze strony innych ludzi, co sprawia, że jesteśmy bezradni i przygnębieni. To również sytuacje, gdy tracimy twarz, bo wychodzi na jaw nasza małość, egoizm, małoduszność, niekompetencja, wszelkie inne ograniczenia, które bardzo chcielibyśmy ukryć. To te wszystkie sytuacje, w których okazuje się, że nie jesteśmy tacy, jakimi chcielibyśmy być. To te momenty, kiedy doświadczamy małego poczucia własnej wartości, a nasza samoocena spada do zera. Wszystko to sprawia, że czujemy się pogrążeni, jakby w grobie. Również samotność, świadomość przemijania, starzenia się, doświadczenie ludzkiej kruchości wpędzają nas w apatię i poczucie bezsensu oraz beznadziei. To nasze codzienne groby, przy których chce się płakać…
Ale to nie koniec. Chrystus zmartwychwstały mówi nam, że to nie koniec, że nie ma takiego grobu, z którego On nie mógłby nas wydobyć. Ikona wyrażająca prawdę o „zstąpieniu do piekieł” pokazuje Chrystusa, który pociąga Adama i Ewę (symbol nas wszystkich) do życia. On pochyla się i mówi do naszego serca: Wstań! Otwórz oczy! Przyszedłem, aby Cię uwolnić od lęku, od rozpaczy i beznadziei! Śmierć wbrew pozorom nie ma nad tobą władzy absolutnej! To nie koniec. I jak po każdej nocy przychodzi dzień, po śmierci czeka cię zmartwychwstanie. Twoją śmierć możesz zwyciężyć ze Mną. Wierzysz w to?

Aktualności

Zgromadzenie
Księży Marianów w Polsce
Stowarzyszenie
w USA
Wydawnictwo
Księży Marianów
Sanktuarium
w Licheniu

 

CENTRUM  STOWARZYSZENIA  POMOCNIKÓW  MARIAŃSKICH
ul. Gdańska 6A, 01-691 Warszawa        tel. 0-22 833-74-05; fax: 0-22 833-32-33
e-mail: spm@marianie.pol.pl 

Numer rachunku bankowego:
PKO SA VII/O Warszawa 53-1240-1109-1111-0000-0515-2270