|
Z
Niepokalaną
...
odkrywamy nasze powołanie Jesień 3(55) 2008
„Idźcie dokładnie drogą wyznaczoną wam przez Pana” / ks. prof.
Waldemar Chrostowski
Powołanie oznacza zaproszenie i wezwanie do
odważnego i pełnego ufności podjęcia posłannictwa, jakie Bóg
powierza temu, którego wybrał i uzdolnił, by zostało ono skutecznie
podjęte i owocnie wypełnione. Podstawowy wymiar powołania
stanowi ukierunkowanie go ku innym, w czym wyraża się Boża wola
zbawienia wszystkich ludzi i każdego człowieka. Przyjęcie
powołania do takiego stopnia zmienia życie człowieka, że może on z
pełnym przekonaniem powiedzieć tak, jak przy okazji złotego
jubileuszu sakramentu kapłaństwa uczynił Jan Paweł II: „Nie ma
miłości ponad Miłość”.
„Starajcie się wypełniać, co wam nakazał Pan”
W rzeczywistości religijnej biblijnego Izraela sprawcą powołania
jest zawsze Bóg, a Jego dar znajduje wyraz w wymiarze wspólnotowym
lub indywidualnym. Na płaszczyźnie wspólnotowej chodzi o powołanie
Izraela jako znak jego trwałego wybrania. Dokonało się ono nie ze
względu na jakiekolwiek zasługi lub zalety tego ludu, lecz jako
przejaw łaskawości Boga: „Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was
nie dlatego, że liczebnie przewyższacie wszystkie narody, gdyż ze
wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz ponieważ Pan was
umiłował i chce dochować przysięgi danej waszym ojcom” (Pwt 7,7-78).
Miłość i wierność Boga – oto dwa fundamenty powołania Izraela.
Odpowiedź na powołanie wychodzi naprzeciw Bożej wierności i wyraża
się w poznawaniu woli Boga oraz przestrzeganiu Jego przykazań.
Powołanie jest świadectwem, które zachęca innych ludzi do refleksji
nad niezwykłością tego, co oglądają. Nie oznacza wyłącznie postawy
wewnętrznej, lecz wymaga uzewnętrznienia swoich przekonań w
postępowaniu. „Przeto starajcie się wypełniać, co wam nakazał Pan,
Bóg wasz. Nie odstępujcie od tego ani na prawo, ani na lewo. Idźcie
dokładnie drogą wyznaczoną wam przez Pana, Boga waszego, byście
mogli żyć, by dobrze wam się wiodło i byście długo przebywali na
ziemi, którą macie posiąść” (Pwt 5,32-33).
W każdych warunkach powołanie pozostaje
zadaniem. Rodzi poczucie godności i obowiązku, lecz obnaża również
człowieczą słabość i bezsilność. Ich najbardziej
dramatyczne skutki to niewierność i sprzeniewierzenie się powołaniu,
widoczne w odchodzeniu od Boga i wypełnienia Jego woli. Życie w
nieposłuszeństwie wobec Boga rychło obraca się przeciw człowiekowi,
burzy także porządek i ład we wspólnocie oraz sprowadza na nią
nieszczęścia i kary. Chociaż dotkliwe, mają zwłaszcza wartość
wychowawczą, domagają się więc refleksji i zawrócenia ze złej drogi.
Nawet w najtrudniejszych okolicznościach powołanie nie tylko się nie
wyczerpuje ani nie ustaje, lecz przybiera postać wezwania do pokuty
i nawrócenia. Jego głosicielami byli szczególnie prorocy, których
rola polegała na opartej na Bożych przykazaniach ocenie
rzeczywistości, głównie przeszłości i teraźniejszości, z myślą o
tym, by na tej podstawie kształtować przyszłość.
Tak rozumiane powołanie oznacza sprzeciw wobec wszystkiego, co złe,
czasami posunięty aż do utraty zdrowia czy życia. Powołany powinien
być zawsze gotowy do qiddusz ha-Szem (hebr.), „uświęcenia Imienia
Bożego”, w którym wierność Bogu osiąga szczyt, skłaniając do
radykalnego przemyślenia swojego postępowania i przemiany życia. To
wezwanie dotyczyło każdego Izraelity, obowiązek zaś wspólnoty
polegał na tym, by tak wychować i ukształtować członków ludu Bożego
wybrania, by stali się zdolni do złożenia świadectwa Bogu i Jego
życiodajnej obecności w dziejach. Ponieważ skutki owej postawy
wychodzą poza doczesność, zatem wierność powołaniu otwiera na
wieczność i na wszystko, co ona niesie w zapowiedzi „nowego nieba i
nowej ziemi”.
„Oto ja, poślij mnie!”
Powołanie całego Izraela idzie w parze z wybraniem i przeznaczeniem
konkretnych osób do wypełnienia szczególnych zadań w Bożym planie
zbawienia. Stary Testament dostarcza wielu przykładów indywidualnego
powołania, ukazując w ten sposób wielkość i bogactwo Bożej
łaskawości. Każde powołanie jest inne, a przecież wszystkie
mają coś, co je do siebie upodabnia i łączy, a mianowicie silne
oparcie się na Bogu i ufność, że skoro ukazuje On drogę życia, na
pewno daje również moc, by na nią wkroczyć i nią przejść.
Pierwszym powołanym w Biblii jest Abram (Rdz 12,1-3). Bóg
wezwał go, by opuścił trzy bezpieczne kręgi dotychczasowego
bytowania: ojczyznę, miasto i rodzinę. Zarazem zapewnił go o nowym
bezpieczeństwie, wynikającym z wiary i mocy, jakie one dają. Abram
„udał się w drogę, jak mu Pan rozkazał” (Rdz 12,4), w czym autor
Listu do Hebrajczyków widzi wspaniały rezultat zawierzenia: „Przez
wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by
wyruszyć do ziemi, która miał objąć w posiadanie. Wyruszył, nie
wiedząc, dokąd idzie” (Hbr 11,8). Powołanie oznacza niemal zawsze
niewiadomą, los nieznany dla powołanego, ale przewidziany przez
Boga, który w każdym czasie potrzebuje współpracowników, by
urzeczywistnić swoją wolę.
Mojżesz to inny przykład łaski powołania (Wj 3). Jak Abraham,
ułożył już sobie spokojne i w miarę dostatnie życie na Synaju, ale i
dla niego Bóg przewidział nową przyszłość. Pasąc owce swojego teścia
Jetry, Mojżesz otrzymał polecenie, by wrócić nad Nil i wyprowadzić
Izraelitów, swoich rodaków, z niewoli egipskiej. Wzbraniał się przed
podjęciem tego ryzyka: „Kimże ja jestem, bym miał iść do faraona i
wyprowadzić Izraelitów z Egiptu?” (w. 11). Rozeznaniu trudności i
zagrożeń towarzyszy właściwa świadomość swojej bezsilności i
niemocy. Boża odpowiedź jest klarowna: „Ja będę z tobą! Znakiem zaś
dla ciebie, że Ja cię posłałem, będzie to, iż po wyprowadzeniu tego
ludu z Egiptu oddacie cześć Bogu na tej górze” (w. 12).
Przykład trzeci to Izajasz. Izajasz jako młodzieniec przeżył
wizję chwały Pana, „zasiadającego na wysokim i wyniosłym tronie, a
tren Jego szaty wypełniał świątynię” (Iz 6,1). Takie przeżycie
duchowe mogło być zapewne tylko udziałem kogoś, kto już wcześniej
związał swoje życie ze świątynią jako znakiem obecności Boga wśród
Jego ludu. W bezpośredniej konfrontacji ze świętością Boga, prorok
zyskuje jasne rozeznanie o własnej i swoich rodaków kondycji
duchowej: „Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o
nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a
oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!” (6,4). Jednak darząc
powołaniem, Bóg oczyszcza, tak jak oczyścił wargi Izajasza: „Oto
dotknęło to twoich warg, twoja wina jest zmazana, zgładzony twój
grzech” (6,7). Gdy się to dokonało, Izajasz dłużej już się nie
wzbrania ani się nie waha: „Oto ja, poślij mnie!” (6,8). |