Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich
Linia modlitwy
Pielgrzymki
Spotkania
Publikacje
Bractwo szkaplerzne
Strona główna

Z Niepokalaną
... i św. Pawłem umacniamy misyjność Kościoła   Lato 2(58) 2009

W sercu Kościoła

            Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłam się uwieść...
            Klęczę przed Tobą, jestem z Tobą, w Tobie, w Twoim Sercu.
            Pociągnąłeś mnie, przygarnąłeś i poślubiłeś.

            Kiedy przed laty obudziłeś we mnie myśl o misjach, a potem pragnienie zamieszkania dosłownie w kościele, nie domyślałam się, co dla mnie przygotowałeś.
            A Ty, który jesteś „sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z Twoją wolą”, odrywałeś mnie od świata i porywałeś ku Sobie, aby dać mi wszystko: Siebie. I abym w Tobie odnalazła wszystko odmienione.
            Poszerzyłeś moje serce, aby ogarniało świat, Twój Kościół, każdego człowieka; aby kochało i cierpiało z Tobą; abyś Ty kochał we mnie.
            Jestem tutaj, za kratą, i tu są moje misje. Modlitwą i sercem towarzyszę zwiastunom Dobrej Nowiny. Jak święta Teresa od Dzieciątka Jezus, patronka misji, która nigdy nie opuściła klauzury. Ona, chora i słaba, przezwyciężając cierpienie i ból, chodziła w intencji swego misjonarza. Ja klęczę.
            Klęczę i Tobie oddaję: siebie, świat, każdą sprawę. Tak jak wszystkie siostry, które się modlą, dniem i nocą trwają na adoracji, pracują, cierpią.
            Misjonarki w klauzurze. W sercu Kościoła.
            Ta modlitwa jest także moim świadectwem. Świadectwem miłości Boga, Jego łagodnego prowadzenia i mego powolnego dorastania do pełnienia Jego woli.
            Najpierw było „dojrzewanie do misji”. Kiedy w moim sercu pojawiła się i zaczęła nurtować myśl o misjach, wyobrażałam je sobie bardzo tradycyjnie: praca w b
uszu, ciągły upał, choroby i wielka bieda. Nie byłam lekarką, pielęgniarką ani nauczycielką, nie byłam też zakonnicą, nie widziałam więc możliwości wyjazdu „na krańce świata”. Tymczasem Bóg miał Swoje plany względem mnie i powoli mnie do nich przygotowywał. Zaczęłam rozumieć, że misyjność Kościoła angażuje każdego chrześcijanina - zawsze i wszędzie; że ewangelizacji potrzebują też moi najbliżsi, żyjący daleko od nauki Chrystusa; i że Duch Święty wyprzedza każdego misjonarza.
            Kiedy byłam już trochę przygotowana do misji, Pan pozwolił mi zrealizować pragnienie zamieszkania w kościele. Moim domem stał się klasztor. Tam mieszkałam już razem z Jezusem. Rozpoczęło się moje „dojrzewanie do prostoty”. Początkowo i przez długi jeszcze czas przedstawiałam Mu szczegółowe intencje dotyczące konkretnych ludzi i spraw - wszystkie sprawy bliskich mi osób, kapłanów, misji i świata. Tylko to mogłam robić: „przedstawiać prośby i czekać”.
             Byłam jeszcze rozgadanym dzieckiem, które Bóg wychowywał bardzo delikatnie. Poszerzał moje serce, aby mogło ogarnąć te wszystkie intencje, milczeć i trwać. Przylgnąć do Jego serca i kochać.
            Dzisiaj „dojrzewam dalej” i tylko On wie, jaką drogą zechce mnie jeszcze poprowadzić.

Misjonarka

Aktualności

Zgromadzenie
Księży Marianów w Polsce
Stowarzyszenie
w USA
Wydawnictwo
Księży Marianów
Sanktuarium
w Licheniu

 

CENTRUM  STOWARZYSZENIA  POMOCNIKÓW  MARIAŃSKICH
ul. Św. Bonifacego 9, 02-914 Warszawa       tel. 022 6519029,  022 8337405; fax: 022 8333233
e-mail: spm@marianie.pl 

Numer rachunku bankowego:
PKO SA VII/O Warszawa 53-1240-1109-1111-0000-0515-2270