|
Z Niepokalaną
... pewną
drogą do Boga
Jesień
3(59) 2009
Nasza pomoc zmarłym
/ ks.
Grzegorz Burdyński MIC
Co nas czeka po śmierci? Takie pytanie
zadaje sobie chyba każdy człowiek. Rzeczywistość śmierci
skłania nas do zastanowienia się nad sensem naszego życia. Po
śmierci, jak uczy Kościół, staniemy na sądzie – a potem życie
wieczne albo wieczna śmierć. Jeżeli śmierć zastaje nas z
grzechami lekkimi lub ze skutkami grzechów, które zostały
odpuszczone na spowiedzi, ale nie zadośćuczyniliśmy za nie, jeśli
zastanie nas śmierć z przyzwyczajeniami do grzechu, wtedy nie możemy
wejść do miejsca świętego. Musimy się z nich oczyścić – i to
oczyszczenie Kościół nazywa czyśćcem.
Dzięki Bożemu miłosierdziu każdy
człowiek żyjący na ziemi może pomóc cierpiącym w czyśćcu, a nawet
przyczynić się do całkowitego ich wybawienia. Wielkim
obowiązkiem katolików jest modlitwa za zmarłych. Kościół katolicki
jako jedyny mówi o owej wielkiej potrzebie modlitwy za cierpiących w
czyśćcu. Potrzebę tę odczuwał i w duchu eklezjalnym modlił się bł.
Stanisław Papczyński.
On to miał wizję, jak wielu jemu
współczesnych umiera bez przygotowania i pojednania z Bogiem, oraz
miał wizję czyśćca. Założona przez niego wspólnota marianów za jedno
z zadań przyjęła właśnie modlitwę za cierpiących w czyśćcu, która
została wpisana we wspólne modlitwy oraz w ofiarę życia zakonników.
Od czasu o. Stanisława minęły trzy wieki. A jak my dziś możemy
pomagać cierpiącym w czyśćcu? W Kościele mamy wspaniały wachlarz
różnych „środków”, które możemy wykorzystać, by im pomóc.
Po pierwsze potrzebna jest im modlitwa. Mogą nią być krótkie
westchnienia typu: Wieczny odpoczynek... Krótkie akty
modlitewne w najprostszy sposób nawiązują relację z Bogiem. Jest to
modlitwa bardzo prosta i żywa, bo związana z naszym życiem. Bogu
podoba się właśnie taka nasza bezpośredniość.
Ogromną pomocą jest modlitwa różańcowa. Maryja wzywa do niej w
swoich objawieniach: „Nawracajcie się i odmawiajcie różaniec”. W
modlitwie tej zawarta jest wielka potęga, gdyż łączy ona,
szczególnie przez rozważanie tajemnic życia Jezusa i Jego Matki, z
całą historią zbawienia. Dzięki tym wydarzeniom zbawczym wszyscy
otrzymujemy życie wieczne, o które niejako mamy prawo prosić dla nas
samych i dla naszych zmarłych. Często tradycją jest modlitwa
różańcowa w czasie nabożeństw pogrzebowych. Podobnie Koronka
do Miłosierdzia Bożego, w której zwłaszcza wypraszamy łaskę
miłosierdzia dla tych, którzy jej szczególnie potrzebują - dla
cierpiących w czyśćcu.
Kolejną formą jest Msza św. – żadna modlitwa jej nie dorówna,
to serce modlitwy. Podczas Eucharystii dokonuje się nasze
zbawienie – męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. To pamiątka
Ofiary z Golgoty, ale przede wszystkim jej uobecnienie, ofiara
jedynego i prawdziwego Pośrednika pomiędzy Bogiem i nami. Kiedy
uczestniczymy we Mszy św., to jesteśmy obecni w ofierze Jezusa,
zanurzamy się w zbawczych dziełach i idziemy drogą zbawienia. Jest
to największe wstawiennictwo przed Bogiem Jego Syna, który zanosi
naszą intencję przed tron Boży. Nikt inny nie jest w stanie tak
skutecznie prosić Ojca jak Syn.
Msze św., Komunie św. przyjmowane za naszych zmarłych, łagodzą ich
czyściec lub z niego całkowicie wybawiają. Kościół daje także
możliwość szczególnej modlitwy i złożenia ofiary Chrystusa w postaci
Mszy gregoriańskich. Jest to rodzaj Mszy
św. odprawianej codziennie przez 30 kolejnych dni w intencji
jednej osoby zmarłej za darowanie jej kar w
czyśćcu. Od samego początku towarzyszy tej modlitwie mocne
przekonanie
Kościoła o szczególnej jej skuteczności dla zmarłych cierpiących
w czyśćcu.
Jeszcze jedna ważna sprawa – odpusty. Służą one wyproszeniu
ogromu łask dla siebie lub dla osób cierpiących w czyśćcu. Nauka o
odpustach łączy się z tajemnicą Bożego miłosierdzia. W spowiedzi
grzesznik otrzymuje przebaczenie wyznanych grzechów, za które
żałuje. Dzięki temu może on osiągnąć zbawienie. Uzyskane
przebaczenie nie uwalnia od kar, które spotykają nas za życia lub po
śmierci w czyśćcu. Uwolnieniu od nich służą właśnie odpusty
Kościoła. Należy pamiętać, że aby taki odpust uzyskać, trzeba dobrze
wypełnić jego warunki zalecane przez Kościół.
Kolejnym lekarstwem pomocnym cierpiącym w czyśćcu jest post
– ale nie tylko ten, który wiąże się z pożywieniem. Mówiąc o
poście, trzeba pomyśleć o cierpieniu i krzyżach, które nas
spotykają. Stają się one ogromną wartością, jeśli przyjmiemy je
dobrowolnie, akceptujemy, stają się modlitwą, naszą ofiarą za tych,
którzy potrzebują naszej pomocy.
Pozostaje nam jeszcze jałmużna – dobrowolny dar serca
składany dla bardziej potrzebujących. Ma ogromną wartość w oczach
Najwyższego. Jałmużna gładzi grzechy nasze i tych, za których ją
ofiarujemy. Wypominki to też swego rodzaju jałmużna - darujemy
część ze swego, by prosić o modlitwę za swych zmarłych. Ten rodzaj
modlitwy wiąże się w sposób szczególny ze wspomnieniem w Kościele
wszystkich wiernych zmarłych, ale prócz jednorazowych modlitw
istnieją także wypominki roczne, które najczęściej łączą się
z modlitwą Nieszporów za zmarłych.
Jan Paweł II mówił w rozważaniach na
Anioł Pański, iż: „Modlitwa za zmarłych jest ważną
powinnością, bowiem nawet jeśli odeszli w łasce i w przyjaźni z
Bogiem, być może potrzebują jeszcze ostatniego oczyszczenia, by
dostąpić radości nieba”. Kościół nieustannie poleca zmarłych w
modlitwie, którzy byli z danej wspólnoty, a także tych, których
wiarę znał jedynie sam Bóg. Nasze poświęcenie, nasza modlitwa, post
i jałmużna - po raz kolejny objawiają heroiczne wyznanie wiary w
miłosierdzie Boże względem zmarłych. Dlatego pamiętajmy o naszych
zmarłych i polecajmy ich miłosierdziu Boga. |