Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich
Linia modlitwy
Pielgrzymki
Spotkania
Publikacje
Bractwo szkaplerzne
Strona główna

Z Niepokalaną
... bądźmy świadkami miłości   Lato 2(62) 2010

Nasze miejsce / Elżbieta Chodźko-Zajko

Jedna z naszych znajomych powiedziała: „Nie można za wami nadążyć!”, i ma rację.

            Jesteśmy bezdzietnym małżeństwem od 13 lat. Ciągle szukaliśmy naszego powołania, i w końcu je odkryliśmy! 

            Nasze rodziny przynależą do parafii NMP Matki Kościoła na Ealingu w Londynie, bo tam się urodziliśmy. Tam również zaczęła się nasza historia z księżmi marianami. Już od młodzieńczych lat byliśmy bardzo aktywni w społecznych i religijnych grupach w parafii. Poza tym od 26 lat Zygmunt – mój mąż - chodzi z „Białą 10” prowadzoną przez księży marianów w Pieszej Pielgrzymce Warszawskiej na Jasną Górę w Częstochowie, a ja od wielu lat jeżdżę na rekolekcje ignacjańskie prowadzone przez jezuitów. Nasza największa pasja to pomoc charytatywna, szczególnie dzieciom, a nasza „miłość” to świetlica „Okruszek” przy parafii mariańskiej w Grudziądzu.

            W 2005 r. zdecydowaliśmy się na wyjazd z Anglii i przeprowadzkę do Warszawy, aby być bliżej świetlicy. Rozpoczęliśmy nowe wspaniałe życie, i niczego nam nie brakowało, ale pojawiało się jeszcze pytanie: „Panie Boże, jakie jest nasze powołanie, jak mamy Ci służyć?”. Myślę, że przez różne nasze doświadczenia Pan Bóg nas powoli przygotowywał do większego wezwania.

            Zygmunt na początku 2008 r. zapytał mnie, czy nie chciałabym pojechać za 4-5 lat gdzieś na misje. Myślał o Rwandzie, bo tam są księża marianie. Okazało się, że czas skrócił się do 10 miesięcy, ponieważ mój mąż w maju 2008 r. w Licheniu podczas Międzynarodowej Konferencji Pomocników Mariańskich dowiedział się o nowej misji mariańskiej na Filipinach. Było dużo znaków zapytania, jak ta misja na Filipinach wypadnie.

            Dnia 16 października 2008 r. dostaliśmy odpowiedź (dzień papieski). Modląc się w Bazylice Świętego Krzyża w Warszawie do Papieża Jana Pawła II, by pomógł nam rozpoznać nasze powołanie, wspominałam moje spotkania z 2002 i 2004 r., kiedy to Ojciec Święty poklepał mnie po policzku. W Bazylice po Mszy św. czekał na mnie Zygmunt, który powiedział: „Dzwonił przełożony generalny Zgromadzenia Księży Marianów - ks. Jan Rokosz - i pytał, czy możemy pojechać na Filipiny jak najszybciej!”.

            Wszystko potoczyło się bardzo naturalnie. Nie mieliśmy żadnych lęków ani obaw co do naszej decyzji. Zygmunt wyjechał w marcu 2009 r., a ja dopiero dołączyłam we wrześniu. Kiedy dzwonił do mnie, zapytałam: „Czy czujesz, że to nasze miejsce?”, i jego odpowiedź: „Tak, i bardzo Ci się tutaj spodoba”.

            Co zostawiliśmy? Rodziny i znajomych, super prace, wygodnie wyposażone mieszkanie i wiele przyjemnych wypadów. Co otrzymaliśmy w zamian? Stokroć więcej, niż przypuszczaliśmy: pewność, że jesteśmy prowadzeni przez Pana Boga, rozwój duchowy dzięki spotkaniom i uczestnictwu w różnych wykładach, pokój serca, bezstresowe i wolniejsze życie, spokój i ciszę w ślicznym otoczeniu, poznanie innych ludzi, radość, że możemy pomagać innym dzieciom i że wcale nie potrzebujemy dużo materialnych rzeczy, aby być szczęśliwi!

Aktualności

Zgromadzenie
Księży Marianów w Polsce
Stowarzyszenie
w USA
Wydawnictwo
Księży Marianów
Sanktuarium
w Licheniu

 

CENTRUM  STOWARZYSZENIA  POMOCNIKÓW  MARIAŃSKICH
ul. Św. Bonifacego 9, 02-914 Warszawa       tel. 22 6519029,  22 8337405; fax: 22 8333233
e-mail: spm@marianie.pl 

Numer rachunku bankowego:
PKO SA VII/O Warszawa 53-1240-1109-1111-0000-0515-2270