Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich
Linia modlitwy
Pielgrzymki
Spotkania
Publikacje
Bractwo szkaplerzne
Strona główna

Z Niepokalaną
... bądźmy świadkami miłości   Lato 2(62) 2010

Dziękuję Bogu za powołanie misyjne

Minęło już półtora roku od naszego przyjazdu na Filipiny. Ksiądz Jan Migacz i ks. Walerian Poźniak wkładają wiele wysiłku w organizowanie naszego miejsca i posługi w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego na wyspie Mindanao. Od ubiegłego roku skutecznie pomagają im w tym Zygmunt i Ela Chodźko-Zajko, świeccy misjonarze. Ja natomiast posługuję w Archidiecezjalnym Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Mandaluyong City, w Manili, stolicy Filipin. Współpracuję z wicerektorem Sanktuarium, Filipińczykiem - ks. Ernesto, oraz Chińczykiem - ks. Josephem. W okresie Bożego Narodzenia pomagał nam także ks. Mars z Indii. Rektor Sanktuarium, Msgr. Josefino Ramirez, od dłuższego czasu przebywa na urlopie zdrowotnym.

            Kiedy po raz pierwszy przekroczyłem progi naszej świątyni, mile zaskoczył mnie jej „polski charakter”. Otóż w prezbiterium dominuje największy w Azji obraz Jezusa Miłosiernego. Został on namalowany w Krakowie przez Lesława Ojaka i uroczyście wprowadzony do Sanktuarium w 1996 r. Przywiozły go do Manili siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, wspólnoty zakonnej św. Faustyny. W drodze na Filipiny podzielony na trzy części obraz zaginął. Zmartwione siostry z niecierpliwością zmuszone były czekać przez ponad tydzień, zanim się odnalazł. Pewien Filipińczyk, którego córka pod wpływem konferencji wygłaszanych przez siostry z racji instalacji obrazu odkryła swoje powołanie i wstąpiła do ich zgromadzenia, powiedział, że Chrystus przed zatrzymaniem się w Manili chciał oblecieć samolotem dookoła cały świat. Celem misji Miłosierdzia Bożego są wszystkie kraje i narody, a jak się wydaje, Azja jest w największej potrzebie.

            Drugim polskim symbolem naszego sanktuarium jest boczny ołtarz z wizerunkiem i relikwiami św. Faustyny. Modlą się przed nim dorośli i dzieci, dotykając z namaszczeniem dłońmi szybki, za którą znajdują się relikwie. Następnie wykonują znak krzyża oraz dotykają tą samą dłonią obolałe miejsca swojego ciała, wierząc, że wstawiennictwo Świętej przywróci im zdrowie.

            Z drugiej strony ołtarza umieszczony jest obraz Matki Bożej Ostrobramskiej, ukazujący związek kultu Matki Miłosierdzia z kultem Miłosierdzia Bożego; wileńskie sanktuarium bliskie było także s. Faustynie. Szybko dowiedziałem się, że nie jestem pierwszym Polakiem pracującym w sanktuarium w Manili. Przez 2 lata posługiwał tu, mile wspominany przez Filipińczyków, diecezjalny kapłan,Wiesław Kondzior.

Chociaż obecnie jestem tu jedynym Polakiem i jedynym marianinem, w żaden sposób nie czuję się wyobcowany. Na co dzień doświadczam naturalnej dobroci i serdeczności Filipińczyków. Kochają oni swoich kapłanów, widząc w nas Bożych wysłańców. Niezmiernie cenią sobie udzielane przez nas błogosławieństwo. Nie zważając na to, że czasami trzymam coś w dłoniach, łapią je i przykładają z wiarą do swojego czoła. Malutkie, ledwie potrafiące chodzić dzieci, doskonale już wiedzą, jak prosić o błogosławieństwo. Po każdej Mszy św. udzielamy wszystkim chętnym indywidualnego błogosławieństwa. Jeśli ktoś obchodzi urodziny, przychodzi i prosi o specjalne błogosławieństwo.

            Filipińczycy lubują się w różnego rodzaju dewocjonaliach. Codziennie więc święcimy figurki, obrazy, różańce, modlitewniki i inne przedmioty kultu. Niedawno poproszono mnie o pobłogosławienie dużego obrazu Jezusa Miłosiernego, który ma wisieć w Izbie Senatorskiej.

            Myślę, że wiara katolicka, rozwijający się szybko na Filipinach kult Miłosierdzia Bożego i widoczna wszędzie pobożność maryjna zbliżają do siebie nasze tak bardzo odlegle kraje. Wiara inspiruje i w pewnym sensie łączy polską i filipińską kulturę. Kościół katolicki jest naszym wspólnym bezcennym dziedzictwem.

Nie mogę także nie wspomnieć znajdującego się w odległości dwóch godzin jazdy od Manili Narodowego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Marilao. W jeszcze większe zdumienie wprowadziło mnie nawiedzenie tego miejsca. Ówczesny rektor Sanktuarium, ks. Vincente Robles, rozmiłowany w polskiej tradycji religijnej, wybudował tam – jak sam mówi – „małą Polskę”. Wzniesiony w bliskiej odległości od Sanktuarium budynek, w całości poświęcił naszym trzem wielkim rodakom: św. Faustynie, św. Maksymilianowi Kolbe i Janowi Pawłowi II. Liczne zdjęcia z polskimi napisami i eksponaty sprawiają wrażenie, że jest się w Polsce. Zresztą, wiele z tych zdjęć można zobaczyć w domu rodzinnym Karola Wojtyły w Wadowicach. Oczywiście nie brakuje tu również wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. W czasie oprowadzania ks. Vincente poprosił mnie, bym odmówił przed nim po polsku Zdrowaś Maryjo. Mówi on, że celem „małej Polski” jest umożliwienie Filipińczykom, których w większości nie stać na wyjazd za granicę, zapoznania się z polskim dziedzictwem religijnym. Obecny nowy rektor Sanktuarium, ks. Mario Arenas, będący jednocześnie krajowym duszpasterzem czcicieli Miłosierdzia Bożego, dalej w szybkim tempie rozbudowuje Sanktuarium. 

            Pełniąc kapłańską posługę tu, na misjach, uczę się od Filipińczyków cierpliwości, dobroci, bojaźni Bożej i miłości, chociaż mam też świadomość tego, że ich wiara wymaga często pogłębienia i lepszego uświadomienia. Jeszcze kilka lat temu nie myślałem, że kiedykolwiek pojadę na misje. Było to w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, kiedy Przełożony generalny Zgromadzenia Księży Marianów, ks. Jan M. Rokosz, zaproponował mi Filipiny. Po pewnym czasie modlitwy i rozeznania wyraziłem zgodę. Dzisiaj dziękuję Bogu za to misyjne powołanie.

Aktualności

Zgromadzenie
Księży Marianów w Polsce
Stowarzyszenie
w USA
Wydawnictwo
Księży Marianów
Sanktuarium
w Licheniu

 

CENTRUM  STOWARZYSZENIA  POMOCNIKÓW  MARIAŃSKICH
ul. Św. Bonifacego 9, 02-914 Warszawa       tel. 22 6519029,  22 8337405; fax: 22 8333233
e-mail: spm@marianie.pl 

Numer rachunku bankowego:
PKO SA VII/O Warszawa 53-1240-1109-1111-0000-0515-2270