Moja pielgrzymka do Rwandy

Inspiracją do podjęcia decyzji o wyjeździe na pielgrzymkę do Rwandy było w moim przypadku zainteresowanie historią tego kraju bezpośrednio związaną z wydarzeniami, do jakich doszło w tych rejonach w 1994 r. I chociaż rozmaite konflikty są powtarzalnym motywem zdarzeń wpisanych w przeszłość i aktualność Czarnego Lądu, rwandyjskie piętno odciśnięte na wizerunku Afryki jest w moim odczuciu czymś, co nie znajduje odpowiednika w innych rozdziałach historii tej części świata.
Wyjątkowość wydarzeń, do jakich doszło w Rwandzie w 1994 r., wiążę m.in. z faktem, iż znalazły one swoją zapowiedź w treści przesłania zawartego w orędziu Matki Słowa (Nyina wa Jambo). Objawienia Najświętszej Dziewicy Maryi rozsławiły urokliwą rwandyjską wioskę Kibeho, czyniąc ją miejscem odwiedzin pielgrzymów z całego świata. Przeżycie Mszy świętej w miejscowym sanktuarium otworzyło mnie na doświadczenie spotkania z żywiołową i barwną tradycją rwandyjskiego sposobu celebrowania Eucharystycznej Ofiary… Pozostawiło w pamięci motywy pięknych melodyjnych pieśni śpiewanych przy akompaniamencie bębnów.
Rwanda jest krajem, który może urzec i zafascynować przybysza z Europy. Czymś absolutnie niepowtarzalnym jest tutejszy krajobraz, w którym dominują łagodne wzgórza osnute woalem mgły i dymu znad palenisk. Szeroka gama tonów intensywnej zieleni roślin wyrastających z ziemi w kolorze ochry, przywołuje na myśl kadry z filmów konstruowanych w technicolorze… W tym kraju nawet tętniąca odgłosami przyrody noc wystawia zmysły na ekspozycję nieznanych, ekscytujących i pobudzających wyobraźnię bodźców…
„Kraj Tysiąca Wzgórz” pod wieloma względami jest odwróconą projekcją rzeczywistości, w której żyjemy. Niepowtarzalny koloryt tutejszej kultury ujawnia się w mentalności mieszkańców, w ich jakże odmiennych od naszych zwyczajach i obyczajach, sposobach zagospodarowywania przestrzeni, w rzemiośle i sztuce…
Pielgrzymka do Rwandy zorganizowana przez biuro pielgrzymkowe Marianum Travel była dla mnie, ale też – jak sądzę – dla innych jej Uczestników niezapomnianym przeżyciem. W kolejnych odsłonach jej programu poznawaliśmy rozmaite zakątki Rwandy, odwiedzaliśmy ośrodki misyjne, instytucje i miejsca, w których pielęgnowana jest historia kraju. Uczestniczyliśmy w wydarzeniach zorganizowanych na okazję naszego przyjazdu. Wizyty w rwandyjskich domach zderzyły nas z realiami życia tamtejszych rodzin.
Myślę, że z tego kraju nie sposób tak po postu powrócić do własnej rzeczywistości. Zachowane wspomnienia zmieniają podejście do życia. Przewartościowują jego priorytety. 

Sylwia Jaronowska

Rwanda – Kraj Tysiąca Wzgórz, nazywany także Szwajcarią czy Tybetem Afryki. Położony we wschodniej Afryce, graniczy m.in. z takimi afrykańskimi gigantami, jak Tanzania czy Demokratyczna Republika Kongo. Kiedy zapyta się kogoś, z czym się kojarzy Rwanda, większość odpowie – z ludobójstwem lub wojną. Wyjazd z pielgrzymką mariańską do Rwandy, do sanktuarium w Kibeho, aby odwiedzić polskich misjonarzy tam pracujących jest niezwykłą okazją to poznania zwyczajów, kultury i przyrody tego niezwykłego kraju, ale także do spotkania zawsze uśmiechniętych mieszkańców Rwandy. Nawiedzenie sanktuarium w Kibeho umożliwia poznanie afrykańskiego sposobu przeżywania wiary. Misjonarze dbają o to, aby osoba uczestnicząca w pielgrzymce w pełni mogła zobaczyć niezwykłe zakątki tego kraju – przez rwandyjskie safari do niezwykłej dżungli Nyungwe, gdzie swoje źródła ma Nil. Z całego serca polecam taki wyjazd!

Krzysztof Gajos

Pielgrzymka do Rwandy była spełnieniem mojego marzenia. Owszem, dżungla afrykańska, cudowna roślinność i zwierzęta, szczególnie goryle górskie robią wrażenie. Kraj niezliczonej liczby gór i wzniesień. To fakt. Jednak nie to zrobiło na mnie wrażenie, ale przede wszystkim możliwość - dzięki ks. Ryszardowi - spotkania z miejscowymi ludźmi, możliwość zobaczenia, jak żyją, pracują, jaki mają dom, przeżycia Mszy świętej. Oczywiście, miejsce, bez którego wyjazd byłby, można powiedzieć, nieważny, to Kibeho, ostatnie miejsce Objawień Matki Bożej uznane przez Kościół. Myślę, że warto pojechać, zwłaszcza zimą, do ciepłej, pięknej Rwandy, by spotkać się z Bogiem i Matką Bożą w dziele stworzenia, jak również w człowieku.

Tomasz

Od wielu lat marzyłam o wyjeździe do Rwandy. Dlaczego? Po pierwsze Afryka zachwyciła mnie już dawno temu. Po drugie miałam okazję poznać Księży Marianów, dużo słyszałam o ich dziełach misyjnych i chciałam zobaczyć ich efekt. Ale także ciągle towarzyszyły mi obawy, czy taka wyprawa jest bezpieczna. Ciekawość zwyciężyła. Pielgrzymka do Rwandy okazała się jednym z najpiękniejszych i najciekawszych dotychczas przeżyć mojego życia. Zieleń ciągnących się plantacji herbaty, wulkany i jeziora, poranne odgłosy budzącej się do życia Afryki, otwarci, szczerze witający turystów Rwandyjczycy zostaną na zawsze w moim sercu. Jednak to, co wpłynęło na moje życie, czyniąc je innym, mam nadzieję, nieco lepszym, to spotkanie w parafii Nyakinama, wizyta w domach – chatach tych ludzi, poznanie rwandyjskiej szkoły i jej ogromnych potrzeb, „dotknięcie” niewyobrażalnej biedy i z drugiej strony – wspaniałych dzieł misyjnych Księży Marianów. To największa dla mnie wartość pielgrzymki do Rwandy. Szczerze taką polecam. Ja na pewno jeszcze tam wrócę…

Agnieszka Łebek

Do zobaczenia w Jerozolimie...

W czasie świąt Bożego Narodzenia moje córki oznajmiły mi, że jadę z marianami na pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Zdenerwowałam się. Nie mam pieniędzy, nie mam czasu, nikt mi nie da urlopu w pracy… Żadne argumenty nie docierały. Dziewczyny pokazywały mi kolejne kwity opłaconych rat pielgrzymki. Czas mijał, a ja rozchorowałam się. Pomyślałam, że chyba nie mam sił na taką podróż.
Nadszedł Wielki Post i dzień wyjazdu do Ziemi Świętej. Nasza pielgrzymka składała się z ludzi starszych, którzy cieszyli się, że realizują marzenie swojego życia - podróż do Ziemi Świętej.
Egipt powitał nas słońcem i niebem tak błękitnym jak na kiczowatych kolorowych pocztówkach. Morze było bardzo czyste, z ławicami ryb. W nocy wyruszyliśmy z przewodnikiem na górę Synaj. Było chłodno, a niebo rozświetlały gwiazdy. Obok nas przesuwały się karawany wielbłądów prowadzone przez Beduinów. Na szczyt weszliśmy w momencie wschodu słońca. Świat stawał się światłem. Rozejrzałam się dookoła. To była istna wieża Babel. Ludzie ze wszystkich stron świata, przemieszanie ras i kultur. Niektórzy modlili się, inni płakali przytulając się do ściany kapliczki. Zejście z góry było nieco prostsze, bo zjechałam na wielbłądzie. I tak doczłapaliśmy się do prawosławnego klasztoru św. Katarzyny. Wciąż rośnie tam gorejący krzew, który widział Mojżesz. A ja byłam w tym miejscu po tylu wiekach…
Potem wyjechaliśmy się w stronę Izraela. Galilea zachwyciła mnie bujną roślinnością i balsamicznym powietrzem nad jeziorem Genezaret. Najbardziej jednak urzekła mnie niezwykła cisza. Siedząc nad brzegiem, miałam wrażenie, że czas zatrzymał się. Rozmyślałam o tym, że spacerowałam po tych samych miejscach, w których był Jezus i być może dotykałam kamieni, po których On niegdyś stąpał.
Każdy dzień pielgrzymki zbliżał nas do siebie. Codziennie uczestniczyliśmy we Mszy św. Nasi przewodnicy, ks. Sławomir i kl. Vincentio, opowiadali o współczesnej historii Izraela w odniesieniu do Biblii i naszego życia.
Jerozolima to niezwykłe i święte miasto, gdzie przeszłość splata się z przyszłością. Góra Oliwna i skała, na której Jezus cierpiał przed męką… Zrozumiałam, że tam są wszystkie nasze cierpienia, powstania, obozy…Tak jakby cały ból istnienia urzeczywistnił się tam, na tej skale w Ogrodzie Oliwnym.
Teraz, tęskniąc za Ziemia Świętą, powtarzam: „Do zobaczenia w Jerozolimie!”.

B.K. 

W Kanie Galilejskiej

Uczestniczyłem niedawno w pielgrzymce do Ziemi Świętej, która miała dla mnie wymiar szczególny. Była nieporównywalna z innymi, ponieważ była piątą Ewangelią, chodzeniem śladami Chrystusa, dotykaniem miejsc, gdzie On się urodził, działał, umarł i zmartwychwstał.
Jadąc przez pustynię Judzką, zrozumiałem jak cudownym, niezwykłym wydarzeniem było wędrowanie przez 40 lat Izraelitów pod troskliwą opieką Miłującego Boga po tej wyschniętej i skalistej ziemi. Poczułem wówczas szczególnie, że podobnie jak wtedy o naród wybrany, dziś Bóg troszczy się o nas, dając nam pokarm (Eucharystię) i wodę żywą (Pismo św.).
Pragnę wspomnieć o Kanie Galilejskiej. W tej małej miejscowość w pobliżu Nazaretu Jezus dokonał pierwszego cudu - przemienił na uczcie weselnej wodę w wino (J 2,1-12), a potem uzdrowił umierającego (J 4,46-53). Znajduje się tutaj niewielki kościół Franciszkanów, w którym pielgrzymujące pary małżeńskie odnawiają przyrzeczenia ślubne. Z naszej grupy odnowiło swoje przyrzeczenia 6 małżeństw. Niektóre z nich miały już za sobą ponad 40 lat wspólnego pożycia. Podczas liturgii uwielbialiśmy Boga za cudowny dar miłości małżeńskiej.
Nasza pielgrzymka do Ziemi Świętej nie tylko umożliwiła mi poznanie wielu miejsc znanych z Biblii, ale również dostarczyła niezapomnianych wrażeń i wzbudziła głębokie duchowe przeżycia.  

ks. Jarosław Hybza MIC

 

Całkowity dochód z pielgrzymek przeznaczony jest na wsparcie misji mariańskich
Ain KaremAkko (Akka)AkwizgranAlcobacaAljustrelAmsterdamAndrzejewoAnkaraAntiochia PizydyjskaArsAsyżAvignonBalsamaoBanneuxBatalhaBazylika Cudu Rozmnożenia Chleba i RybBazylika Santa Maria MaggioreBazylika św. Jana na LateranieBazylika św. Pawła za MuramiBazylika św. PiotraBelgiaBerlinBetaniaBiałystokBragaBrukselaBydgoszczCarcassonneCastel GandolfoCezarea Filipowa (Banias)Cezarea NadmorskaChocimCoimbraCuernavacaCzechyCzernaCzerwińskCzęstochowaCzortkówDuklaEfezEmmausFatimaGalileaGdańskGietrzwałdGoźlinGóra BłogosławieństwGóra KuszeniaGóra MojżeszaGóra Oliwna – Góra TaborGórskGrota EliaszaGuadelupeHajfaHulaJaffaJardenitJaszczurówkaJerozolimaJerychoJezioro Galilejskie tj. GenezaretKafarnaumKalwaria PacławskaKalwaria ZebrzydowskaKamieniec PodolskiKana GalilejskaKapadocja – Kaplica SykstyńskaKatakumby Świętego KalikstaKazimierz DolnyKevelaerKigali KlembówKoloniaKomańcza – Konya (Ikonium) – Kościół Kazania na GórzeKościół Prymatu PiotraKościół Rozesłania Apostołów („Domus Galilaeae”)Kowno Kraków ŁagiewnikiKraków MogiłaKrzemieniecLa SaletteLancianoLaodycea – Lawra PoczajowskaLeżajskLisieuxLitwa (Ostra Brama - Wilno)LizbonaLoretoLourdes –  ŁomżaLudźmierz  – ManopelloMariampolMariankiMassadaMiletMonrealeMonte CassinoMonte San AngeloMont-Saint-MichelMuzea WatykańskieMuzeum Yad Vashem NazareNazaretNeversNiepokalanówOboryOkopy św. TrójcyOleskoOrawkaOstrówekParay-le-MonialParyżPelplinPergamon (Bergama) PłockPoczajówPodegrodziePortoPragaPueblaPustynia NegewQumran Remera RuhondoRóżanystokRwanda (Kibeho)RywałdSan Giovanni RotondoSantaremSantiago de CompostelaSintraSkała PodolskaSokółkaStambułStary SączStoczek WarmińskiStudzienicznaSuchowolaSupraślSwarzewoSykomora ZacheuszaSynagoga Grobu DawidaSzawleŚwięta LipkaŚwięta WodaTabghaTaorminaTarsTomarToruńToursTrembowlaTrojaTrokiTurcjaTyberiadaUkraina (Lwów)ValinhosWadowiceWatykanWejherowoWesterplatteWieczernik i Bazylika Zaśnięcia NMPWigryWłocławekZakopaneZakopane CyrhlaZakroczymZbarażZiemia ŚwiętaZuzelaŻółkiew